Lokalna Grupa Działania Puszcza Kozienicka

Znani-nieznani

  • Andrzej Bienias

    Andrzej Bienias (ur. 1972) – polski aktor, urodzony w Kozienicach. W 1996 ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną im. Ludwika Solskiego w Krakowie. Od 1996 aktor Teatru im. Stanisława Ignacego Witkiewicza w Zakopanem.

  • Andrzej Jagodziński

    (ur. 4 sierpnia 1953 w Garbatce-Letnisko) – polski pianista jazzowy.
    Skończył klasę waltorni w Akademii Muzycznej im. F. Chopina w Warszawie. Jeszcze w trakcie studiów dostał posadę waltornisty w Orkiestrze Symfonicznej Polskiego Radia. Jednocześnie zaczął jako pianista prowadzić trio jazzowe. Zgłosił się z nim na konkurs Old Jazz Meeting „Złota Tarka” w 1979. Wygrał. Został tam dostrzeżony przez Henryka Majewskiego, który zaproponował Jagodzińskiemu współpracę, co stanowiło początek jego profesjonalnej kariery pianistycznej. Andrzej Jagodziński grał m.in. z grupami Old Timers, Swing Session, String Connection (zespół lat 80. w ankiecie czytelników Jazz Forum), Quintessence (Birthday – jazzowy album roku 1992), Big Warsaw Band, w kwartecie Janusza Muniaka, w kwartecie Zbigniewa Namysłowskiego i w „Czwartecie” Jana „Ptaszyna” Wróblewskiego. Od 1987 jest stałym akompaniatorem Ewy Bem. Jego najpopularniejszą płytą jest Chopin z 1993 w trio z Adamem Cegielskim na basie i Czesławem „Małym” Bartkowskim na perkusji. Dostał za nią Fryderyka w kategorii najlepsza płyta jazzowa. W swej dotychczasowej karierze koncertował niemal na całym świecie biorąc udział między innymi w Jazz Yatra – Bombay, Ost-West Nurnberg, Jazz in Europe-Paris, Skane Festivalen in Malmo, Edinburgh Art Festival, Ankara Music Festival, Leverkusener Jazz Tage oraz Istanbul International Festival. W 2005 został uhonorowany przez ministra kultury Waldemara Dąbrowskiego Brązowym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis. 15 lipca 2007 roku Andrzej Jagodziński z inicjatywy Stowarzyszenia Przyjaciół Garbatki otrzymał (po Leszku Kołakowskim) tytuł Honorowego Obywatela Gminy Garbatka-Letnisko.

  • Antoni Dąbrowski

    Urodził się 31 stycznia 1915 roku w Brzózie. Tu ukończył szkołę podstawową, a malarstwem interesował się od 12 roku życia. Wielkie zamiłowanie w tej dziedzinie sprawiło, że zaczął malować coraz więcej. W miarę dorastania jego obrazy stawały się coraz bardziej dokładne i ciekawsze.

    Cały jego przedwojenny dorobek uległ zniszczeniu w czasie działań wojennych.

    Antoni Dąbrowski mieszkał w zacisznym miejscu na skraju Brzózy, do którego prowadzi piękna droga wysadzona brzozami. Ten krajobraz sprawił, że malarz najchętniej malował swoje okolice.

    Z biegiem lat zainteresowały się A. Dąbrowskim placówki kulturalne, między innymi Domy Kultury, muzea, szkoły. Rozpoczęły się wystawy w Głowaczowie, Kozienicach, Radomiu, Warce, Przysusze, Kielcach, Warszawie, na których twórca otrzymał liczne nagrody i dyplomy za eksponowane prace.

    Dużą ilość jego dzieł zakupiło Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu.

    Obraz pędzla A. Dąbrowskiego pt. „Zdobycie Studzianek” zdobił wnętrza statku „Studzianki”. Część dorobku twórcy znajduje się w różnych krajach świata: Australii, USA, Francji i we Włoszech. Na jedną z wystaw w Muzeum Regionalnym w Kozienicach A. Dąbrowski namalował obraz legendarnego kwiatu paproci, który kwitnie w noc świętojańską.

    Antoni Dąbrowski posiadał nie tylko malarskie uzdolnienia artystyczne, był również stolarzem, jego prace można oglądać w kościele parafialnym w Brzózie (drzwi wejściowe, konfesjonały, ławki).
    Wykonywał przedmioty codziennego użytku: stoły, biurka, szafki.

    Na ogólnopolskim konkursie „Życie i twórczość Jana Kochanowskiego” malował obraz przedstawiający kapliczkę obok muzeum w Czarnolesie.

  • Bogusław Klimczuk – kompozytor, dyrygent

    Znany także pod pseudonimem Ryszard Marecki. Urodził się w Kozienicach 19 października 1921 roku. Gry na fortepianie uczył się od szóstego roku życia, początkowo pod kierunkiem matki, a swe pierwsze utwory komponował już w wieku 10 lat. W roku 1932 przeprowadził się do Warszawy, gdzie po maturze studiował w klasie fortepianu Józefa Śmidowicza w Wyższej Szkole Muzycznej im. Fryderyka Chopina, studia ukończył w latach hitlerowskiej okupacji. Po wojnie zaczął aktywne życie muzyczne – w Radomiu zorganizował zespół teatru objazdowego, brał udział w imprezach kulturalnych w Kozienicach. Po przeniesieniu się w 1947 roku do Gdyni, utworzył tam zespół Boogie Band, skupiający muzyków wybrzeża. W latach 1948-1950 pracował jako pianista w orkiestrze grającej na M/s Batory i podczas podróży do USA zetknął się z prawdziwym jazzem, na żywo słuchając muzyki m.in. Harry Jamesa, Gene Krupy, Duke’a Ellingtona, Dizzy Gillespiego. Od tego czasu poważnie studiował aranżacje jazzowe i starał się aranżować w stylu be bop. Nie poszedł jednak w kierunku jazzu i w roku 1952 został kierownikiem muzycznym zespołu Pieśni i Tańca Pomorskiego Okręgu Wojskowego. Z wojskiem związał się na kilkanaście lat – w latach 1954-1957 prowadził Reprezentacyjny Zespół Pieśni i Tańca Marynarki Wojennej, a potem objął stanowisko dyrygenta i kierownika grupy wokalistów Centralnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego. W roku 1962 założył Studio M2, na którego potrzeby tworzył nowoczesne aranżacje i wykorzystywał nowoczesne – na owe czasy – techniki nagraniowe m.in. nagrania trickowe i playback. Nowością kierowanego przez niego studia było wykorzystanie nie tylko muzyków „rozrywkowych”, ale także jazzowych. Skupił wokół siebie młodych i obiecujących aranżerów, m.in. Andrzeja Mundkowskiego, Romana Czubatego, Leszka Bogdanowicza, Wojciecha Karolaka, Jana Ptaszyna – Wróblewskiego i wielu innych, którzy wraz z nim postawili sztukę aranżacji na najwyższym poziomie.

    Równocześnie kierował własnym zespołem instrumentalnym, a następnie stanął na czele Orkiestry Tanecznej Polskiego Radia i Telewizji, tworząc znane Studio S1. Cały czas działał jako aranżer i kompozytor. Na tym ostatnim polu działał jako współautor popularnych radiowych audycji: „Piosenki od ręki”, „Radiowe Studio Piosenki”, „Mikrofon dla wszystkich”. Doskonale sprawdzał się jako nauczyciel i wychowawca utalentowanej młodzieży muzycznej – jego podopiecznymi byli m.in. Urszula Dudziak, Regina Pisarek, Irena Jarocka, Kazimierz Grześkowiak, Alibabki, Filipinki.

    Uczestniczył w naszym życiu festiwalowym – od początku na festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu (jest kompozytorem granego do dziś opolskiego sygnału) i Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie. Wielokrotnie dyrygował orkiestrami obu tych festiwali. Warto dodać, że był projektodawcą i współorganizatorem Międzynarodowej Wiosny Estradowej w roku 1972.

    Związany był głównie z tradycyjnie pojmowaną muzyką rozrywkową, dziś określaną jako „muzyka środka”. Ale pracował także z wykonawcami młodzieżowymi, reprezentującymi tzw. polski big-beat. Komponował dla zespołów WIATRAKI i ABC, związany był z TRUBADURAMI, a jego piosenki śpiewało wielu innych wykonawców „ polskiego rock and rolla”. W sumie skomponował ponad 200 piosenek, wiele utworów instrumentalnych, a także dwuaktowy musical „Oh, Laleczko”, którego premiera odbyła się już po jego śmierci.

    Zmarł 12 kwietnia 1974 roku w Warszawie. Pozostawił po sobie dwóch synów. Starszy, Ryszard urodzony w roku 1949, ma zdolności muzyczne, ale został… sadownikiem. Młodszy, Marek, urodzony w roku 1961, jest kompozytorem, gra na licznych instrumentach klawiszowych, interesuje się głównie muzyką instrumentalną.

    Marek Gaszyński

  • Franciszek Placidi

    Franciszek Placidi (1710-1782) – włoski architekt i rzeźbiarz, z pochodzenia rzymianin, jeden z największych twórców późnego baroku, tzw. eklektyzmu. W latach 1738–1740 przebywał w Dreźnie, gdzie kierował budową Hofkirche. W 1742 przybył do Polski, gdzie otrzymał posadę architekta królewskiego. W 1750 otrzymał tytuł szlachecki. Zmarł w 1782, który to rok uznawany jest za koniec epoki baroku w Polsce. Architekt pałacy w Kozienicach.

  • Franciszek Siarczyński

    Franciszek Siarczyński (1758-1829) – polski ksiądz katolicki, członek zakonu pijarów, historyk, geograf, publicysta, proboszcz kozienicki do 1800. Był wykładowcą gramatyki, historii i geografii w warszawskim Collegium Nobilium (1781-1785), uczestnikiem obiadów czwartkowych u króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, autorem m.in. 3-tomowej Geografii, czyli opisania naturalnego, historycznego i politycznego krajów i narodów. W czasie insurekcji kościuszkowskiej redagował Gazetę Wolną Warszawską .Zebrał materiały do Słownika historyczno-statystyczno-geograficznego Galicji, wydanego częściowo w 1857 w Rozmaitościach – dodatku tygodniowym do Gazety Lwowskiej. Był członkiem honorowego Towarzystwa Naukowego Krakowskiego. Po przewiezieniu z Wiednia do Lwowa zbiorów Ossolińskich w 1827, został pierwszym dyrektorem Księgozbioru Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie (1827-1829). Uzyskał od władz austriackich zezwolenie na wydawanie czasopisma naukowego Ossolineum (pod nazwą Czasopism Naukowy Księgozbioru Publicznego im. Ossolińskich) i w ciągu dwóch lat wydał 7 zeszytów.

  • Frans Krajcberg

    Frans Krajcberg – urodzony 12 kwietnia 1921r. w Kozienicach brazylijski rzeźbiarz, malarz, pisarz i fotograf pochodzący z Polski. Cała twórczość Krajcberga jest ucieleśnieniem ideałów artysty, który postanowił żyć zgodnie z naturą, pokazać piękno przyrody i przestrzegać przez skutkami niszczycielskiej działalności człowieka. Scenerią dla jego rzeźb często jest morze, a obrazy przedstawiają przyrodę i krajobraz Brazylii.

  • Irena Opdyke

    Irena Opdyke (1918-2003) – Polka, odznaczona w 1982 medalem „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”. W czasie II wojny światowej schwytana przez żołnierzy Armii Czerwonej, uwięziona, pobita i zgwałcona, potem zmuszona do pracy jako pomoc medyczna w szpitalu polowym. W 1940 uciekła do rodziny przebywającej w Radomiu, ale wkrótce zatrzymana w łapance przez Niemców, którzy skierowali ją do pracy w fabryce amunicji; stamtąd trafiła do lżejszej pracy jako pomoc kuchenna w niemieckim hotelu garnizonowym w Radomiu. Podczas likwidacji getta w Tarnopolu latem 1942 pomogła uciec dwanaściorgu Żydów, ratując ich przed wywózką i śmiercią: szóstce urządziła kryjówkę w lesie i regularnie dostarczała im żywność, a drugą szóstkę ukryła w piwnicy domu, w którym stacjonował Rugemer

  • Isroel Hopsztajn

    Isroel Hopsztajn (1737-1814) – żydowski rabin, założyciel chasydzkiej dynastii Koźnic, zwany Magidem z Kozienic. Urodził się w ubogiej rodzinie introligatora. Był uczniem Dow-Bera z Międzyrzeca, Samuela Szmelke Horowica, Elimelecha z Leżajska i Lewi Izaak z Berdyczowa. Przez całe życie ciężko chorował. Utrzymywał żywe kontakty z księciem Adamem Jerzym Czartoryskim. Miał przewidzieć upadek Napoleona w wojnie z Rosją. Autor wielu prac dotyczących chasydyzmu, w tym Avodat Israel oraz komentarzy na temat Pirke Avot.

  • Iwan Iwanowicz Dehn

    Iwan Iwanowicz Dehn (1786-1859) – rosyjski generał i inżynier, twórca fortyfikacji. W latach 1832-1852 pełnił funkcję generalnego budowniczego twierdz na obszarze Królestwa Polskiego oraz był Szefem Inżynierii na tym terenie. Kierował budową bądź rozbudową licznych twierdz: w Brześciu, Dęblinie, Modlinie oraz Warszawie. Kierował również budową Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej i rozbudową twierdzy Kronsztad. W uznaniu dla jego zasług podarowano mu dobra w Kozienicach, gdzie generał w 1859 roku zmarł i został pochowany.

  • Jan Bielecki

    Jan Bielecki (ur. 24 listopada 1869 w Brzózie, zm. 3 stycznia 1926 w Warszawie) – polski chemik, profesor zwyczajny w Katedrze Chemii Organicznej na Wydziale Chemii Politechniki Warszawskiej, w latach 1921-1922 dziekan Wydziału Chemii Politechniki Warszawskiej.

    Uczęszczał do radomskiego gimnazjum, gdzie założył tajną bibliotekę polską, jak również popularyzował wśród młodzieży polską literaturę. Studiował na Uniwersytecie Warszawskim na kierunku Matematyczno – Przyrodniczym. Wstąpił do Związku Robotników Polskich, gdzie prowadził dział oświatowo – propagandowy. W 1919 r. wszedł w skład powołanego pierwszego 38 – osobowego składu profesorów Politechniki Warszawskiej. W 1910 r. w trakcie naukowego pobytu w Paryżu, zaciągnął się ochotniczo do wojska francuskiego i przez okres 2 lat służył jako sanitariusz w Bellevue pod Paryżem. Był współzałożycielem i członkiem Polskiego Towarzystwa Chemicznego.

    Został pochowany na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie (kw. 190-III-17).

  • Jan Kanty Fontana

    Jan Kanty Fontana (1731-1800) – architekt, geometra, burgrabia zamku warszawskiego i administrator ekonomii kozienickiej z lat 1783-1793. Syn Józefa Fontany i młodszy brat Jakuba Fontany. 9 września 1769 nobilitowany przez króla Stanisława Augusta Poniatowskiego otrzymał własny herb Fontana.

  • Jan Marek

    Urodził się 8 czerwca 1895 r. w Łodygowicach k. Żywca. Mimo trudnych warunków materialnych, w jakich znajdowała się jego rodzina (ojciec był tkaczem w fabryce płótna), w latach 1909-1914 Jan Marek uczył się w Seminarium Nauczycielskim Towarzystwa Szkoły Ludowej w Białej. Po ukończeniu szkoły, losy Polski sprawiły, że musiał zasilić szeregi legionistów. Najpierw długi okres trwały wędrówki z karabinem na plecach, później pruskie więzienie i wreszcie chwila, na którą czekał każdy Polak – wyzwolenie. Lata walki o wyzwolenie kraju, chociaż ciężkie i smutne nie poszły na marne. Młody chłopak wyszedł z nich jako dorosły, doświadczony, zahartowany przez życie mężczyzna, miało to niewątpliwy wpływ na dalsze jego życie, już jako nauczyciela. Pierwszą pracę jako pedagog podjął w rodzinnej wsi, gdzie mimo młodego wieku został kierownikiem szkoły. Talent pedagogiczny, sumienność i obowiązkowość doprowadziły go do awansu. W 1927 roku został samodzielnym kierownikiem szkoły w Luźnej (Pow. Gorlice). Tutaj materializowały się powyższe cechy Jana Marka. Oprócz podstawowej pracy pedagogicznej rozwijał szeroko pojęte życie kulturalne szkoły. Założył teatr ludowy, był jego reżyserem i inspicjentem, wystawiał sztuki od ludowych jasełek, po sztuki Fredry, Bałuckiego i innych.

    Niestety, po trzech latach dużej aktywności przyszły pierwsze kłopoty. Patriotyzm i poświęcenie z jakm angażował się w pracę pedagogiczną nie spodobały się ówczesnym władzom sanacyjnym. Na dodatek J. Marek jako kierownik szkoły popadł w niełaskę władz politycznych BBWR, a chodziło o to, że w trwającej wówczas kampanii wyborczej (1931 r.) nie otworzył sali szkolnej na więc polityczny, twierdząc, że o tym może zdecydować zgodnie z przepisami, jedynie Rada Szkolna. W rezultacie Jan Marek musiał opuścić szkołę, takich przypadków w całym kraju było bardzo dużo, o czym informowało ówczesne czasopismo „Naprzód” z dnia 15 września 1931 roku.

    Z małej miejscowości na kielecczyźnie, gdzie przebywał po przeniesieniu służbowym, w roku 1933 Jan Marek przybył do Kozienic. Objął stanowisko kierownika Szkoły Powszechnej nr 1. Na owoce pracy nowego kierownika nie trzeba było długo czekać. Zaniedbana pod każdym względem szkoła jak i jej otoczenie, szybko zaczęła zmieniać swoje oblicze, a otaczające ją piaski zaczęły się zazieleniać. Nie przyszło to łatwo, ale umiejętność, konsekwencja i współpraca z kadrą nauczycielską i uczniami szybko przyniosły pozytywne efekty. Oprócz pracy w szkole, Jan Marek aktywnie pracował w Związku Nauczycielstwa Polskiego, współpracując z redakcją Głosu Młodej Wsi.

    Wybuch II wojny światowej, brutalnie przerwał działalność Jana Marka, już 10 września został aresztowany i wywieziony do Radomia, a stamtąd miał być wywieziony na roboty do Niemiec lob do obozu. Uratowała go znajomość języka niemieckiego, w lutym 1940 roku wrócił do Kozienic.

    Przestroga, którą przeżył nie zraziła go do dalszej aktywności dla dobra szkoły i miasta. W czasie kiedy wyraźnie nasilała się agresja okupanta, Jan Marek nie bacząc na konsekwencje, w sposób konspiracyjny zabezpieczał i ukrywał książki w różnych miejscach. Dzięki temu po wojnie do biblioteki szkolnej wróciło około 2000 książek. Przez całą okupację pracował w RGO (Rada Główna Opiekuńcza) – organizacji charytatywnej, powołanej do życia za zgodą okupanta. Jan Marek niósł więc pomoc ukrywającym się, więźniom i uciekinierom. Dużą pomoc okazał dzieciom zorganizować żywność, odzież, środki czystości itp. W czasie okupacji był Inspektorem Tajnego Nauczania.

    Po wyzwoleniu uczył w gimnazjum, następnie w Liceum Pedagogicznym. Kiedy zaproponowano mu stanowisko inspektora szkolnego w Radomiu powiedział:

    „Po co mi to, panie kuratorze, mnie starczy to co mam. A ja mam niebo nad sobą, ja mam las, ja mam śpiewające ptaszki i to mnie cieszy”.

    Słowa te, pełne skromności mówią wszystko.

    Szkoła którą kierował, reprezentowała wysoki poziom nauczania, cieszyła się dobrą opinią, uczciwie zapracowaną, a obiegowa wówczas nazwa szkoły, – Szkoła Pana Marka – jest chyba dowodem najwyższego uznania społeczeństwa dla Jego osiągnięć. W 1957 roku został odznaczony Złotą Odznaką Związku Nauczycielstwa Polskiego. Po przejściu na emeryturę w 1968 r. pan Marek pracował jeszcze w wymiarze kilku godzin tygodniowo. Zmarł 1 stycznia 1976 roku, pozostała po Nim pamięć, jako jednym z najszlachetniejszych i najpracowitszych ludzi Kozienic.

  • Jerzy Sas Jaworski

    Jerzy Sas Jaworski (1920-2008) – major kawalerii Wojska Polskiego. Podczas okupacji hitlerowskiej działał w AK na ziemi szczebrzeszyńskiej. W 1944 wstąpił do 1 Armii WP. Dowodził plutonem zwiadu konnego 7 Pułku Piechoty, z którym przeszedł szlak bojowy przez Wał Pomorski, Kołobrzeg i Berlin. Za zasługi wojenne odznaczony Krzyżem Virtuti Militari. Po rozwiązaniu kawalerii w Wojsku Polskim (1947) pracował w stadninach jako hodowca, m. in. w stadninie w Kozienicach, której był dyrektorem w latach 1954-1991

  • Józef Gacki

    Urodził się 20 marca 1805 r. w Pęsach (blisko rodowej wsi Gać) koło Łomży w rodzinie szlacheckiej. Był synem Pawła i Teresy z Mioduszewskich.

    Uczył się w szkołach pijarskich w Łomży i w Radomiu, gdzie jego stryj Tadeusz (1771-1838) był rektorem w latach 1815-1825. W 1821 r. wstąpił do pijarów w Łukowie tam odbył nowicjat i w 1822 r. złożył śluby zakonne. Od 1824 r. przebywał w konwikcie na Żoliborzu w Warszawie, gdzie studiował teologię w nowo utworzonym Seminarium Głównym i filologię klasyczną na Wydziale Nauk i Sztuk Pięknych Uniwersytetu Warszawskiego. Równocześnie uczył się historii i języków starożytnych w pijarskiej warszawskiej szkole wojewódzkiej przy ul. Długiej. W 1825 r. otrzymał złoty medal większy za historyczną pracę konkursową „Obraz elekcji Michała Korybuta i stan ówczesnej Polski”. W 1827 r. ukończył studia ze stopniem magistra nauk wyzwolonych. Przez rok kontynuował studia filologiczne na Uniwersytecie w Berlinie.

    Po przyjęciu święceń kapłańskich w 1828 r. przez dwa lata uczył języków starożytnych i historii w pijarskiej szkole wojewódzkiej w Piotrkowie.

    W sierpniu 1830 r. wyjechał na dalsze studia do Berlina, ale wrócił do warszawy na wieść o wybuchu powstania. Został wiceprzewodniczącym powstałego Towarzystwa Patriotycznego. W korpusie gen. Józefa Dwernickiego pełnił służbę sanitarną i funkcję kapelana sztabowego. Dnia 16 III 1831 r. wygłosił w Zamościu płomienne kazanie o potrzebie obrony i rozszerzania powstania. Wraz z korpusem Dwernickiego przeszedł granicę Austrii (odznaczony przedtem Złotym Krzyżem Virtuti Militari). Internowany, uciekł z kolumny jeńców w drodze do Czech, schronił się w Berlinie, a następnie wrócił do Królestwa.

    W 1837 r. został wikarym w Jedlni, gdzie proboszczem był jego stryj Tadeusz. W rok później, po śmierci stryja, objął wspomniane probostwo, na którym pozostawał do końca życia. W parafii, obejmującej część dawnych dóbr królewskich, potem rządowych, zachodziły duże zmiany, związane z tzw. kolonijnym urządzeniem oraz zamianą pańszczyzny na czynsz, których był orędownikiem. Jego staraniem powstały w parafii nowe szkoły elementarne (gdy w wielu parafiach do końca wieku nie było szkół) i bractwa trzeźwości, co przyczyniło się do wzrostu poziomu materialnego i oświatowego parafian. „Był czynnym członkiem Towarzystwa Rolniczego w okręgu kozienickim. Dla szerzenie czytelnictwa i pogłębienia religijności parafian opracował modlitewnik <>”.

    W 1846 r. został dziekanem kozienickim, w 1847 kanonikiem honorowym kaliskim, w 1860 r. kanonikiem honorowym sandomierskim, w 1862 r. kanonikiem gremialnym i tym samym wszedł do kapituły katedralnej, a w latach 1864-1867 był sędzią w konsystorzu (surogatem) w sprawach małżeńskich. Funkcje kościelne ciążyły mu, wymawiał od ich przyjęcia, występował do biskupa o zwolnienie z ich pełnienia z powodu słabości wzroku i braku czasu, który przeznaczał na badania naukowe. Po napadzie powstańców na stacjonujących w Jedlni żołnierzy rosyjskich w dniu 22 I 1863 r., władze carskie uznały w tym jego winę, dwukrotnie go aresztowały i przetrzymywały w Dęblinie i Radomiu. Powstanie rzeczywiście popierał, szczególnie w zakresie organizacji zaopatrzenia oddziałów w okolicznych lasach. W 1867 r. władze rządowe pozbawiły go wyższych godności kościelnych i przynależnych do nich beneficjentów.

    Przygotowany do samodzielnych studiów historycznych i rozmiłowany w badaniu przeszłości, wiele lat swego życia Gacki poświęcił opisom okolicznych parafii i miejscowości. W 1841 r. został współpracownikiem czasopism: „Biblioteka Warszawska” i „Pamiętnik Religijno-Moralny”. W tym ostatnim opublikował monografie: Odechowa, Jedlni, Kozienic, Magnuszewa, Świerży, Brzózy, Wsoli, Suchej, Skaryszewa, Iłży, Radomia i Łysej Góry. Niektóre z nich uzupełnione i rozszerzone ukazały się w wydaniach książkowych.

    Prace Gackiego były dobrze przyjmowane przez historyków z powodu sumiennego i opartego na licznych źródłach opracowania, przez co dziś same stały się źródłami. Jego zasługą było wydobycie i wydanie wielu dokumentów, dziś zaginionych, szczególnie akt dawnego prawa obelnego, czyli bartnego. Jako wnikliwy obserwator zwyczajów ludowych zamieścił w swych pracach wiele informacji etnograficznych i demograficznych, co stawia go w rzędzie pierwszych etnografów polskich. Należy podkreślić, że badaniami historycznymi zajmował się poza swoimi zajęciami zawodowymi i w oddaleniu od większych ośrodków umysłowych. Dodatkowe przeszkody w pracy stanowiły utrudnienia komunikacyjne i w dostępie do źródeł i zbiorów archiwalnych oraz ograniczenia polityczne.

    Zmarł 21 XI 1875 r. w Jedlni i tam został pochowany na miejscowym cmentarzu obok – zgodnie ze swym życzeniem – zbiorowej mogiły powstańców z 1863 r. Na cmentarzu przykościelnym w Jedlni upamiętnia Go żeliwny pomnik (częściowo zniszczony), a w Radomiu jest patronem ulicy. Swymi pracami historycznymi stworzył podstawę przyszłym badaczom regionalnym i lokalnym w regionie radomskim.

  • Józef Piłsudski

    Józef Piłsudski (1873-1935) – honorowy obywatel miasta. Polski działacz socjalistyczny i niepodległościowy, polityk, Naczelnik Państwa w latach 1918–1922 i naczelny wódz Armii Polskiej od 11 listopada 1918, pierwszy marszałek Polski od 19 marca 1920; dwukrotny premier Polski (1926–1928 i 1930), twórca tzw. rządów sanacyjnych w II Rzeczypospolitej wprowadzonych w 1926 po przewrocie majowym, współzałożyciel PPS i szef Wydziału Bojowego PPS (OB PPS).

  • Julia Michalska

    Julia Michalska (ur. 1985) – wioślarka, sześciokrotna mistrzyni kraju, zwyciężczyni Mistrzostw Świata Juniorów w 2003 roku, brązowa medalistka Igrzysk Olimpijskich w Londynie, urodzona w Kozienicach.

  • Julian Święcicki

    Julian Święcicki (1850-1932) – polski pisarz i tłumacz z literatury hiszpańskiej, portugalskiej i francuskiej. Członek (1902-1914), wiceprezes (1912) “Komitetu budowy pomnika Fryderyka Chopina w Warszawie”. Uczestnik powstania styczniowego, po odbyciu nauk gimnazjalnych w Warszawie studiował nauki historyczno-filologiczne w Szkole Głównej, a po jej przekształceniu – na Uniwersytecie Warszawskim. Po ukończeniu studiów w 1871 został sekretarzem Rady Zarządzającej Kolei Warszawsko–Wiedeńskiej, od 1888 był członkiem redakcji „Bibljoteki Warszawskiej”. Urodzony w Kozienicach.

  • Karol Sierakowski

    Karol Sierakowski (1752-1820) – potomek starej szlacheckiej rodziny ariańskiej, sam był już wyznania kalwińskiego. Absolwent Korpusu Kadetów, w którym kształcił się w latach 1766-1772. W 1773 roku był tam chorążym, a w 1774 roku kapitanem z funkcją podbrygadiera, w roku 1783 awansował na majora; równocześnie był profesorem geometrii i architektury. Od 14 października 1789 roku wykładowca fortyfikacji Szkoły Korpusu Inżynierów Koronnych. W tym samym roku awansował na pułkownika i został dowódcą korpusu inżynierów koronnych, którą to funkcję pełnił do czerwca 1794 roku. W wojnie polsko-rosyjskiej 1792 roku odznaczony Krzyżem Virtuti Militari. W powstaniu kościuszkowskim dowódca dywizji i korpusu awansował na generała majora, ranny pod Maciejowicami dostał się do niewoli. W Księstwie Warszawskim generał dywizji. W 1812 r. zastępca ministra wojny Józefa Wielhorskiego. W roku 1814 rosyjski generał dywizji, w 1815 odznaczony Orderem Orła Białego, senator-wojewoda Królestwa Polskiego[2]. Od 1815 roku dowódca korpusu artylerii i inżynierii, w roku 1818 awansował na generała artylerii. Pochowany na cmentarzu ewangelicko-reformowanym w Warszawie, w katakumbach.

  • Karolina Piechota

    Karolina Piechota (ur. 1984) – polska aktorka telewizyjna i teatralna. Ukończyła Akademię Teatralną im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Występuje w teatrze Wybrzeże w Gdańsku.

  • Katarzyna Maciąg

    Katarzyna Maciąg (ur. 1982) – polska aktorka teatralna, filmowa i telewizyjna. Absolwentka krakowskiej PWST. Przed podjęciem studiów aktorskich przez dwa lata studiowała na Wydziale Neofilologii w Instytucie Germanistyki Uniwersytetu Warszawskiego. Urodzona w Kozienicach.

  • Kazimiera Gruszczyńska

    Kazimiera Gruszczyńska (1848-1927) – siostra zakonna, założycielka Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Cierpiących. Urodzona w Kozienicach. Gruszczyńska stworzyła sobie model życia zbliżony do zakonnego, min. poprzez codziennie uczestnictwo we Mszy św., częste przystępowanie do Komunii św. Jej spowiednikiem i kierownikiem duchowym był proboszcz kozienicki, ks. Józef Khaun, który darzył ją wielkim zaufaniem. w 1869 r. złożyła prywatny ślub czystości. W 1875 roku wstąpiła do tworzącego się ukrytego zgromadzenia Posłanniczek Serca Jezusowego. Profesję złożyła 1 czerwca 1879 r. O. Honorat Koźmiński powierzył jej kierownictwo zakładu „Przytulisko”, późniejszego domu macierzystego Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek od Cierpiących.

  • Kazimierz Mróz

    Urodził się 18 stycznia 1891 r. w rodzinie chłopskiej, we wsi Jastrzębia. W jastrzębi do szkoły początkowej uczęszczał w latach 1899-1904.

    W 1911 r. rozpoczął naukę w jednorocznej szkole rolniczej w Pszczelinie, po jej ukończeniu podjął naukę w Warszawskim Seminarium Nauczycielskim im. St. Konarskiego. Z dyplomem nauczyciela w 1916 r. powrócił do Jastrzębi. Pierwszą pracę podjął jako nauczyciel w jednoklasowej szkole początkowej w Cecylówce, a później Wólce Brzóskiej. W latach 1919-1923 ukończył Kurs Pedagogiczny w Warszawie, odbył służbę wojskową i powrócił na poprzednie miejsce w Wólce Brzuskiej. Kolejne lata to ciągłe podnoszenie kwalifikacji na uczelniach łódzkich.

    W 1928 r. przybył do Kozienic gdzie podjął pracę w szkole powszechnej dla chłopców. W 1931 r. zawarł związek małżeński z Marią Kinastówną – nauczycielką, którą poznał w czasie pobytu w Łodzi.

    Kazimierz Mróz łączył swą pracę dydaktyczno-wychowawczą w szkole z pracą społeczną i kulturalną w środowisku. Szybko dał się poznać jako badacz, kolekcjoner, kronikarz w zakresie historii, przyrody i folkloru Ziemi Kozienickiej. W okresie międzywojennym wiele jego prac było publikowanych w takich wydaniach jak np. „Przegląd Sejmikowy”, „Gazeta Świąteczna”, „Głos Młodej Wsi”. Z tego okresu pozostawił po sobie dwa wydania książkowe, „Jastrzębia, wieś powiatu kozienickiego” i „Szkoły w Kozienicach”. Do czasu wybuchu II wojny światowej pan Kazimierz zgromadził pokaźne zbiory książek, artykułów, obrazów przyrody jak również własnych notatek i opracowań dotyczących miejscowości, zabytków architektury i przyrody. Chciał to wszystko przekazać w miejsca gdzie mogłyby służyć następnym pokoleniom, niestety, niestety wojna zniszczyła cały jego dorobek, który spłonął wraz z domem.

    W latach okupacji hitlerowskiej współpracował z członkami ruchu oporu, kontynuował nauczanie i nie rezygnował z prac rozpoczętych przed wojną. Pod koniec 1944 roku pod naciskiem władz okupacyjnych musiał opuścić Kozienice. Wrócił do rodzinnej Jastrzębi. Tutaj, po zakończeniu działań wojennych, podobnie jak w Kozienicach, podjął wraz z żoną pracę nauczycielską.

    Odżyła w nim dawna pasja badacza i kolekcjonera pamiątek minionych dziejów regionów oraz pomników przyrody. Z prac drukowanych po 1945 r. należy wymienić m.in. „Z przeszłością miasta Iłży”, „Rozwój granic powiatu Radomskiego”. „Walka o szkołę polską w Radomskiem w 1905 r.”. W latach 70-tych ukazała się drukiem, opracowana przed wojną monografia „Ursynów, wieś powiatu kozienickiego”. Dorobek naukowy K. Mroza obejmuje ponad 30 artykułów i rozpraw naukowych, z których część nie została dotąd opublikowana.

    Kazimierz Mróz był człowiekiem niezwykle skromnym i prawym, życzliwym ludziom, ale reagujący żywo na wszelkiego rodzaju popełniane błędy i niesprawiedliwość w życiu społecznym. Swoje zbiory książkowe przekazał bibliotece, zaś rękopisy i materiały archiwalne – Archiwum Państwowemu w Radomiu.

    Posiadał wiele dyplomów i odznaczeń, które otrzymał za pracę zawodową, naukową i społeczno-kulturalną, m.in. udekorowany był Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Odznaką Honorową „Za zasługi dla województwa radomskiego” i medalem pamiątkowym „Bene Meriti” Radomskiego Towarzystwa Naukowego, którego był wieloletnim członkiem. Był również laureatem nagrody 1 stopnia im. Jana Kochanowskiego, przyznanej mu przez Wojewodę Radomskiego w 1978 r.

    Na emeryturę przeszedł w dniu 30 września 1952 r. Zmarł 16 stycznia 1987 r., pochowany został na cmentarzu parafialnym w Jastrzębi.

  • Konstancja Kulejewska

    Urodziła się 15 II 1890 roku w miejscowości Sofonowo – gubernia tobolska. Była córką powstańca, który w roku 1863 został zesłany przez rząd carski na Sybir. Do gimnazjum uczęszczała w Omsku gdzie po otrzymaniu świadectwa maturalnego, przez rok pracowała jako nauczycielka. W roku 1909 wyjechała do Genewy. Tu rozpoczęła studia medyczne, które ukończyła w 1915 roku. Po roku specjalizacji w zakresie okulistyki z tytułem doktora medycyny wróciła do Charkowa. Po którym pobycie w Charkowie, pełniła funkcję lekarza w tworzących się legionach na terenie Polski. W latach 1918-1920 pracowała w szpitalu Św. Józefa w Łodzi, gdzie zetknęła się ze Zgromadzeniem Sióstr Franciszkanek od Cierpiących.

    W ciągu 62 lat powołania zakonnego (1920-1982) pracowała kolejno jako lekarz w Kozienicach, w Wilnie, w Nowogródku, podczas okupacji w Warszawie i od 1945 roku do końca swego życia pracowała w Kozienicach.

    Dr K. Kulejewska była pierwszą osobą w Polsce, która założyła Towarzystwo Trzeźwości. Powstało ono w Kozienicach. Tu też kierowała pierwszą w Polsce poradnią przeciwalkoholową. Za duże zasługi w dziedzinie medycyny, walki z alkoholizmem oraz pełne oddanie służbie ludziom, została dwukrotnie odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi (w 1938 r. w Nowogródku i w Kozienicach po wojnie. U schyłku swego życia, zmęczona pełnym poświęcenia życiem zawodowym i chorobą, do ostatnich dni chętnie służyła innym ludziom dobrym słowem, zachętą i radą. W pamięci społeczności kozienickiej pozostała jako dobry człowiek, sumienny, ofiarny lekarz i wzorowa zakonnica. Zmarła w Kozienicach dnia 23 października 1982 roku i tu została pochowana na miejscowym cmentarzu.

  • Krzysztof Kumor

    (ur. 16 kwietnia 1940 w Garbatce) – polski aktor teatralny, filmowy i telewizyjny. W latach 1960–1961 studiował na Wydziale Aktorskim PWSTiF im. Leona Schillera w Łodzi, a w 1964 ukończył studia na PWST im. Ludwika Solskiego w Krakowie. 30 kwietnia tego roku zadebiutował na deskach Teatru Polskiego w Bydgoszczy. Występował w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku (1964–1965) oraz na scenach warszawskich: Teatru Polskiego (1965–1968), Teatru Ludowego (1968–1970), Teatru Ziemi Mazowieckiej (1970–1980) i Teatru Popularnego (1980–1983). Od 1983 jest aktorem Teatru Polskiego w Warszawie.Grał w wielu filmach i serialach telewizyjnych. W latach 2006–2010 był prezesem Związku Artystów Scen Polskich. Występował również w Teatrze Telewizji, m.in. w spektaklach: Szwejk na tyłach Jaroslava Haszka w reż. Jana Bratkowskiego (1966), Twarzy pokerzysty Józefa Hena w reż. Stanisława Wohla jako Zbrożek (1974), Uciekła mi przepióreczka Stefana Żeromskiego w reż. Stanisława Brejdyganta jako Ciekocki (1974) i w Lekkomyślnej siostrze Włodzimierza Perzyńskiego w reż. Andrzeja Ziębińskiego jako Władysław (1991).

  • Ks. Franciszek Siarczyński

    Urodził się 12 X 1758 r. w Hruszowicach w rodzinie wiejskiego szlachcica. Jego ojciec Ludwik był urzędnikiem ziemskim, później podkomorzym. Matka Franciszka z Chrzanowskich wychowywała siedmioro dzieci. Brat Antoni – prawnik był sekretarzem Sejmu Czteroletniego.

    Franciszek początkowo uczył się u jezuitów w Jarosławiu i Rzeszowie. Po zniesieniu tego zakonu w 1773 r. wstąpił do pijarów w Podolińcu na Spiszu. Uczył się dalej w szkołach pijarskich w Rzeszowie, Międzyrzeczu Koreckim i Warszawie, gdzie w 1783 przyjął święcenia kapłańskie. Równocześnie uczył się w niższych klasach. Studiował też na Uniwersytecie Krakowskim, następnie był nauczycielem w Łukowie, w Collegium Nobilium w Warszawie, w Radomiu i Collegium Regium w Warszawie.

    W Warszawie wszedł w bliższe otoczenie króla Stanisława Augusta i w krąg skupionych wokół niego wybitnych osób oświaty, nauki i literatury. Utrzymywał też kontakty z wpływowymi osobami spoza stolicy, które informował o stosunkach politycznych i towarzyskich, ułatwiał im kontakty i załatwiał zlecenia, np. nauczycieli do dzieci, zakupy czy tłumaczenia prasy zagranicznej.

    Pomagała mu w tym znajomość ludzi i ich powiązań, orientacja w bieżących wydarzeniach oraz w polskim i zagranicznym czasopiśmiennictwie. To ostatnie ułatwiała mu biegła znajomość niemieckiego, francuskiego i czeskiego.

    Dzięki wielu publikacjom w latach 1781-1789, był postrzegany jako wybitny pisarz polskiego Oświecenia, poruszający ze swobodą nawet drażliwe, aktualne zagadnienia polityczne i społeczne. Należał do założycieli Towarzystwa Krytycznego w Warszawie, dbającego o poprawność języka i poziom nauki. Na polecenie króla, zapewne za sprawą brata Antoniego, kontynuował wydawanie drukiem traktatów międzynarodowych zawartych przez Polskę oraz zestawił takież traktaty za panowania Stanisława Augusta. Był też stenografem Sejmu Wielkiego.

    Brak zainteresowania awansem czy niemożność otrzymania wyższego stanowiska w sferach władzy lub godności duchowej, skierowały jego zainteresowania w kierunku nauki. Zajął się zagadnieniami geograficzno-historycznymi. Zamierzał opracować słownik geograficzny Polski. Projekt przychylnie przyjęto 6 X 1786 r. Towarzystwo Ksiąg Elementarnych. Hasła gromadził F. Siarczyński nową na owe czasy metodą ankietą. Zajmował się tym do końca życia.

    W 1789 r. otrzymał od król, po uprzedniej sekularyzacji (przejście majątków spod władzy kościelnej pod władzę świecką), probostwo kozienickie, gdzie miał nadzieję w spokoju pracować nad słownikiem geograficznym. Zastał jednak podupadłe gospodarstwo plebańskie, brak szkoły i zaniedbany szpital, na których poprawę i funkcjonowanie przeznaczył część własnych dochodów. W czasie powstania kościuszkowskiego 1794 r. doznał szkód wskutek rabunku wojska i pożaru miasta, który strawił jego zbiór map i książek. Ze zniszczonych Kozienic wyjechał na jakiś czas do Warszawy, gdzie współredagował pisma powstańcze. Podczas pobytu w Kozienicach opublikował rozprawę Ekonomia kozienicka dóbr stołowych … („Dziennik Handlowy” 1791 r.) i opracował dwie inne: Opis powiatu radomskiego i Kozienice (obie wydane pośmiertnie w 1847 r.), były one pierwszymi publikacjami historyczno-geograficznymi o tym regionie. Odszedł z Kozienic 9 IX 1799 r. do Łańcuta, gdzie otrzymał probostwo. Stamtąd w 1803 r. przeniósł się na bogate probostwo w Jarosławiu, gdzie znalazł warunki do pracy naukowej i społecznej. Założył szkółkę niedzielną i szkołę dla dziewcząt. Zgromadził duży księgozbiór i korzystał z zasobnej biblioteki w pobliskiej Sieniawie. Prowadził obfitą korespondencję, prowadził również aktywne życie towarzyskie. W Jarosławiu powstały wielkie jego dzieła: „Obraz wieku panowania Zygmunta III” i „Dzieje narodu i kraju Rusi Czerwonej”, materiały do słownika geograficzno-historycznego Galicji (z zachowanego rękopisu wydano fragmenty), monografia Jarosławia, materiały do słownika biograficznego wybitnych Polaków i zbiór kazań.

    Wśród korespondentów Siarczyńskiego byli m.in. Józef Maksymilian Ossoliński, właściciel dużej biblioteki i zbiorów sztuki oraz Henryk Lubomirski posiadający znaczne zbiory artystyczne. Po śmierci Ossolińskiego, który przewiózł zbiory z Wiednia do Lwowa celem utworzenia zakładu naukowego, kurator tych zbiorów Henryk Lubomirski powołał F. Siarczyńskiego w 1827 r. na pierwszego bibliotekarza Zakładu Ossolińskich we Lwowie. Na tę bibliotekę fundator zakupił spalony kościół i klasztor karmelitanek.

    Odbudował z pomocą Józefa Bema pomieszczenia na bibliotekę, uporządkował i opracował zbiory. W ciągu dwóch lat z pomocą jednego bibliotekarza założył katalog dla 25 402 druków, 76 wiązek pism drobnych i ulotnych, 552 rękopisów, 133 map i około 2000 rycin. W 1828 r. rozpoczął wydawanie kwartalnika „Czasopism Naukowy Księgozbioru Publicznego im. Ossolińskich” ( na słowo „narodowy” władze się nie zgodziły), którym stworzył podstawy polskiego czasopiśmiennictwa naukowego w zaborze austriackim.

    F. Siarczyński otrzymał wiele wyróżnień i godności kościelnych: w 1791 r. kanonię honorową warszawską, a po niej warmińską, w 1801 r. dziekanię leżajską, w 1806 r. był komisarzem biskupim na kapitule reformatów, w 1807 r. komisarzem z władzą biskupa przy podziale diecezji krakowskiej i przemyskiej, w 1814 r. wizytatorem parafii (nominacja carska w czasie choroby biskupa), w 1828 r. kanonikiem honorowym przemyskim i w 1829 r. deputatem stanu duchownego do galicyjskiego sejmu stanowego. W 1818 r. kandydował na biskupa tynieckiego, czemu sprzeciwiły się władze państwowe.

    Warszawskie Towarzystwo Przyjaciół Nauki powołało go w 1801 r. na swojego członka (od 1803 r. członek przybrany), a Krakowskie Towarzystwo Naukowe w 1828 r.

    Zmarł nagle przy pracy 7 XI 1829 r. w ossolińskiej bibliotece i został pochowany we Lwowie na Cmentarzu Łyczkowskim. Był jednym z czołowych pisarzy i uczonych polskiego Oświecenia, o szerokich zainteresowania i odwadze cywilnej w głoszeniu poglądów. Miarą jego niezależności było wydanie dzieł będących na indeksie kościelnym.

  • Ks. Jan Wiśniewski

    Urodził się 3 V 1876 r. we wsi Krępa Kościelna k. Lipska stanowiącej własność rodziny Wiśniewskich herbu Prus. Po ukończeniu gimnazjum w Radomiu, wstąpił w 1893 r. do seminarium duchownego w Sandomierz, które ukończył w 1899 r. Po święceniach kapłańskich był wikariuszem w Kozienicach, Cerekwi i Ćmielowie.

    W latach 1907-1915 opublikował siedem „monografii” dekanatów diecezji sandomierskiej. Recenzenci: ks. A. Wyrzykowski i ks. J. Rokoszny zarzucali autorowi subiektywizm i brak krytycyzmu w ocenie poszczególnych osób i wydarzeń, niepełne wykorzystanie literatury przedmiotu, błędne odczytywanie napisów, a także to, że nie były to monografie, omawiające w sposób możliwie szczegółowy i wyczerpujący dzieje poszczególnych dekanatów. Są to zarzuty uzasadnione. Braki wynikają z tego, że autor był historykiem amatorem, a nie mającym odpowiedniego przygotowania warsztatowego w zakresie metodologii i metodyki badań naukowych. Pracował z dala od ośrodków, archiwów i bibliotek naukowych, a prace swe przygotowywał na marginesie rozliczonych obowiązków duszpasterskich, nauczycielskich i społecznych. Do „monografii” każdego dekanatu dołączone są Monumenta (Pomniki), które stanowią obszerne wydawnictwa źródeł, dotyczących nie tylko dziejów Kościoła, lecz także poszczególnych miast. Wiele wydanych przez autora materiałów uległo zniszczeniu.

    Podstawę materiałową „monografii” stanowią nie tylko rękopisy i druki, ale także inne źródła, głównie inskrypcje, a więc napisy na materiałach twardych (przede wszystkim tablice i płyty nagrobne, tablice poświadczeniowe i konsekracyjne, napisy na dzwonkach, chrzcielnicach, figurach i kapliczkach nagrobnych oraz graffiti). Według opinii W. Kowalskiego: Na tym tle do monumentalnych rozmiarów urastają dzieła Jana Wiśniewskiego. Będące jednymi z najlepszych efektów ówczesnej idei regionalizmu, przebogate w faktografię nie mogły nie objąć czy choćby odnotować bardzo licznych inskrypcji. Są też dla interesującego nas terenu najpełniejszym ich zbiorem. Odczyty Wiśniewskiego są na ogół stosunkowo poprawne, jednak nie bez wyjątków. Wiele odnotowanych przez J. Wiśniewskiego inskrypcji już dziś nie istnieje. W 1906 r. został nauczycielem religii w Radomiu, gdzie zaangażował się w działalność różnych organizacji społecznych, zwłaszcza Towarzystwa Krajoznawczego. Był kolekcjonerem przedmiotów muzealnych o charakterze sakralnym i świeckim (wykopaliska archeologiczne, zbrojne, obrazy, rzeźby, zegary, monety, medale, szaty liturgiczne, itd.).

    Część swych zbiorów w 1913 r. darował Towarzystwu Krajoznawczemu w celu utworzenia muzeum. Muzeum radomskie powstało ostatecznie w 1923 r. Znaczne część swych zbiorów (co najmniej 200 eksponatów) przekazał Muzeum Diecezjalnemu w Sandomierzu.

    W 1913 r. został proboszczem w Borkowicach, gdzie założył bibliotekę parafialną oraz zorganizował straż pożarną, stowarzyszenie spożywców „Przyszłość” i ochronkę. Przyczynił się do powstania dziesięciu szkół wiejskich. W 1917 r. został kanonikiem gremialnym sandomierskiej kapituły katedralnej.

    Przedmiotem jego zainteresowań były także archiwalia, otrzymywane głównie od proboszczów parafii z diecezji sandomierskiej, a także rękopisy biblioteczne. Znaczna ich część znajduje się w tak zwanych „Tekach ks. J. Wiśniewskiego” w Bibliotece Wyższego Seminarium Duchownego w Sandomierzu. Do Archiwum Kapituły Katedralnej w Sandomierzu trafiły akta Komendanta Miasta Wolnego Warszawy i Generalnego Komendanta Siły Zbrojnej Księstwa Mazowieckiego z końca 1794 r. W 1923 r. siedem rękopisów ofiarował Bibliotece Jagiellońskiej.

    W 1928 r. Wiśniewski opublikował fotokopie 22 dokumentów pergaminowych z sandomierskiego archiwum kapitulnego. W 1938 r. wspólnie z M. Niwińskim opublikował uzupełnienie do katalogu prałatów i kanoników, w których znalazły się biogramy 81 osób. Druga część pracy zawiera streszczenie protokołów posiedzeń kapituły sandomierskiej z lat 1581-1866. Na uwagę zasługuje także praca J. Wiśniewskiego poświęcona omówieniu udziału duchowieństwa diecezji sandomierskiej w powstaniu styczniowym. Ponadto opublikował także wiele innych prac historycznych, kazań, utworów scenicznych, bajek, opowiadań itd.

    W latach 1927-1935 opublikował pięć tomów „opisów” kościołów, miast, zabytków i pamiątek z terenu diecezji kieleckiej. Wreszcie w 1936 r. ukazała się praca, dotycząca kościołów i zabytków w diecezji częstochowskiej.

    W 1937 r. został współpracownikiem Komisji Historycznej Polskiej Akademii Umiejętności w Krakowie. W 1937 r. za działalność społeczną został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zmarł 7 VI 1943 r. w Borkowicach.

  • Ksiądz Infułat Stanisław Pindera

    Urodził się w 1946r. w Kozienicach. Jest absolwentem kozienickiego LO im. S. Czarnieckiego. Obecnie jest proboszczem w Parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Starachowicach oraz wikariuszem biskupim ds. administracji i finansów diecezji radomskiej. Z ramienia radomskiej kurii pełnił wiele odpowiedzialnych funkcji. Nazwać Go można budowniczym Diecezji Radomskiej, gdyż kierował budową kaplic, w/w kościoła w Starachowicach , Seminarium Duchownego w Radomiu , siedziby Kurii Biskupiej i Centrum Duszpasterstwa Diecezjalnego w Radomiu. Od młodości pasją S. Pindery jest fotografia oraz wędrówki po całym niemal świecie, których świadectwem są setki tysięcy, a może nawet miliony fotografii. Od 2004r. jest członkiem rzeczywistym Związku Polskich Artystów Fotografików ZPAF. Posiada tytuł ,,Mistrz Fotografii” w Międzynarodowych Igrzyskach Fotograficznych. Do tej pory swoje prace opublikował w kilku albumach , znane nam są: „Przekroczyć Piękno Stworzeń” – 2004r., „Armenia. Kamienie silniejsze niż człowiek” – 2007r., „Po śladach Przedwiecznego” – 2009r., „Nad brzegiem nocy i dni” – 2010r., „Jakże wielki jesteś, Panie ! Orędzie świata na podstawie wyznań św. Augustyna” – 2012r., „Bogactwo darów słońca. Afryka – obrazy rysowane światłem i Modlitwą Wieków” – 2014r. Od roku 2014 przez Lasy Państwowe zostały wydane albumy ze zdjęciami Księdza poświęcone wielkiemu arcydziełu Boga, jakim są lasy: „Las i jego tajemnice w świetle Biblii” oraz tryptyk „Niezwykłość”, „Majestat” i „Piękno”.

  • Leon Kudła

    Leon Kudła (1879-1964) urodził się we wsi Świerże Górne, niedaleko Kozienic, w woj. mazowieckim, w rodzinie robotników rolnych. Brał udział w wojnie rosyjsko-japońskiej. Po powrocie pracował jako dróżnik na kolei. Po założeniu rodziny wyjechał do Warszawy, gdzie był listonoszem, prowadził też z żoną mały sklepik. Z czasem podjął decyzję o powrocie do rodzinnej wsi. Kupił gospodarstwo i zajął się rolnictwem. Zaczął też rzeźbić. W 1937 r. jego syn Antoni – utalentowany artysta malarz, zorganizował wystawę rzeźb ojca w Salonie Sztuki Koterby w Warszawie. Po II wojnie światowej, po tragicznej śmierci syna Antoniego, Kudła skupił się wyłącznie na rzeźbieniu. W latach 50. przyjęto go do Związku Polskich Artystów Plastyków. Tworzył najczęściej z topolowego drewna, ptaszki, zwierzęta, ludzi o zatroskanych twarzach, świątki i sceny religijne. W polichromii stosował farby wodne i olejne. Jego rzeźby pokryte są intensywnymi kolorami, rozkładanymi całymi płaszczyznami o wyraźnie zaznaczających się granicach.

    Kudła wyrósł z ludowego wiejskiego środowiska i pomimo wieloletniego pobytu w mieście pozostał temu środowisku wierny. Natchnienie czerpał z życia, jakie go na co dzień otaczało. Jego sztuka posiada własny styl, który można określić jako czysty i naiwny realizm. Poza powiązaniami tematycznymi, rzeźba Kudły pozornie nie wykazuje zależności od sztuki ludowej, niewątpliwie jednak wyrosła z tego samego podłoża. Jest to twórczość samorodna i spontaniczna, a w swej formie i sposobie wyrażania niezależna od wpływów regionalnych. Rzeźby Kudły swym nastrojem, postawą wewnętrzną są zupełnie bliskie malowidłom francuskich artystów naiwnego realizmu, jak Henri Rousseau i in. Bogactwo kompozycji, równowaga i harmonia brył, wzajemna zależność form to dominujące cechy jego sztuki.

    Rzeźba Kudły nie cieszyła się uznaniem mieszkańców jego rodzinnej wsi. Na przydrożnych krzyżach i kapliczkach nie spotyka się jego świątków. Natomiast w Warszawie odbyły się dwie wystawy w latach 1926 i 1930 oraz trzecia w 1948, na których artysta wystawił około 50 prac. Pod koniec 1956 została zorganizowana wystawa prac Kudły w Radomiu staraniem tamtejszego Towarzystwa Przyjaciół Sztuki. Jego twórczość cieszyła się również zainteresowaniem za granicą, szczególnie we Francji. W 1946 Kudła, m.in. dzięki pomocy Karola Tchorka[1], został przyjęty do Związku Artystów Plastyków i otrzymał stały miesięczny zasiłek z Funduszu Kultury Narodowej dla zasłużonych pracowników sztuki.

  • Leszek Kołakowski

    (ur. 23 października 1927 w Radomiu, zm. 17 lipca 2009 w Oksfordzie – filozof zajmujący się głównie historią filozofii, historią idei oraz filozofią religii, eseista, publicysta i prozaik. Kawaler Orderu Orła Białego. Lata dzieciństwa i szkoły powszechnej spędził w Radomiu i Łodzi, gdzie mieszkał do września 1939, wychowywany przez ojca, matka Leszka Kołakowskiego zmarła gdy miał 3 lata. Od wybuchu II wojny światowej do 1942 roku mieszkał we wsi Skórnice. W latach 1942-1945 mieszkał w Garbatce. Pod koniec 1945 przeniósł się do Łodzi, gdzie rozpoczął studia na Uniwersytecie Łódzkim. Był jednym ze współtwórców warszawskiej szkoły historyków idei, profesorem, a od 1953 kierownikiem katedry historii filozofii nowożytnej naUniwersytecie Warszawskim. W roku 1957 został redaktorem naczelnym Studiów Filozoficznych. W 1968, za udział w wydarzeniach marcowych, odebrano mu prawo wykładania i publikowania, co zmusiło go do emigracji.
    Po krótkim pobycie w Paryżu Kołakowski wyjechał najpierw do Montrealu, gdzie na przełomie 1968 i 1969 wykładał na McGill University, a następnie do Kalifornii. Po roku wykładów w Berkeley przeniósł się ostatecznie do Anglii, gdzie na stałe związał się z Uniwersytetem Oksfordzkim, gdzie w latach 1972–1991 był wykładowcą (Senior Research Fellow) w All Souls College, a po przejściu na emeryturę przyznano mu tytuł Honorary Member of Staff. Oprócz tego wykładał m.in. w Yale University, University of New Haven, Berkeley University oraz University of Chicago, gdzie pracował jako „visiting professor”. W latach 1977–1980 był oficjalnym przedstawicielem KOR-u za granicą i odpowiadał za kontakty między środowiskiem KOR-u i emigracją. W 1991 został członkiem rzeczywistym Polskiej Akademii Nauk. Był członkiem Fundacji im. Stefana Batorego oraz Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, członkiem honorowym Radomskiego Towarzystwa Naukowego. 29 kwietnia 2005 Leszek Kołakowski z inicjatywy Stowarzyszenia Przyjaciół Garbatki otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Gminy Garbatka-Letnisko. Od 2006 był honorowym członkiem Rady Fundacji Centrum Twórczości Narodowej. Zmarł w szpitalu w Oksfordzie 17 lipca 2009 r. Jego ciało zostało 28 lipca sprowadzone do Polski, a 29 lipca pochowane na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

  • Maciej Pawliński

    Maciej Pawliński (ur. 1982) – polski siatkarz, grający na pozycji przyjmującego. Od sezonu 2012/13 zawodnik AZS Politechnika Warszawska.

  • Magnus

    Przywódca buntu na Śląsku, palatyn Zbigniewa – syna księcia Władysława Hermana. Od jego imienia wywodzi się nazwa miejscowości Magnuszew.

  • Marcin Awiżeń

    Marcin Awiżeń (ur. 11 listopada 1985 w Kozienicach) – polski niepełnosprawny lekkoatleta. Złoty medalista letnich igrzysk paraolimpijskich w Pekinie, uczestnik letnich igrzysk paraolimpijskich w Londynie. Specjalizuje się w biegach na 800 i 1500 metrów. Reprezentuje klub Start Radom. Jego trenerem jest Jacek Szczygieł. Rywalizuje w kategorii T46 (osoby z przeszczepionymi kończynami).

  • Marek Łuczyński

    Marek Łuczyński (1947-2011) – w latach 1977-85 pełnił funkcję kierownika szkolenia w Polskim Związku Lekkiej Atletyki, był też wieloletnim dyrektorem Kozienickiego Centrum Kultury, Rekreacji i Sportu.

  • Maria Curie – Skłodowska

    Maria Curie – Skłodowska – Władysław Boguski syn Feliksa Boguski, herbu Topur, wujek Marii Curie Skłodowskiej – zakupił dobra ziemski Zwola na licytacji w Radomiu dnia 20 października 1871 roku. Wieś i folwark Zwola położony był na terenie powiatu kozienickiego, gminy Sarnów i parafii Oleksów. Na realizację tego zakupu przeznaczył posag swojej żony Marii i skorzystał z pomocy finansowej swojego szwagra, ojca Marii Curie Skłodowskiej, Władysława Skłodowskiego. Korzystając z prawa współwłasności, dzieci Władysława Skłodowskiego chętnie przyjeżdżały do Zwoli na wakacje. Częstym gościem wujka Boguskiego była Maria Curie Skłodowska, później uczona światowej sławy, która dwukrotnie otrzymała Nagrodę Nobla. Pierwszy raz przyjechała Maria do Zwoli w 1872 r. razem ze swoją matką i siostrami. Wielką radość sprawiały Marii wycieczki do pobliskich dworów w Czarnolesie, Chechłach, Sarnowie, Regowie i Boguszówce. Ten niezapomniany pobyt w Zwoli utrwaliła Ewa Curie w biografii poświęconej swojej matce. Władysław Boguski Mania jest obdarzona niezwykłą pamięcią i wszystko doskonale pamięta: i strumyk, gdzie zeszłego lata brodziła z siostrami przez długie godziny, i „ mydełka” z błota, które sobie robiły potajemnie, opryskując sukienki, które potem suszyły na słońcu na desce, im tylko znanej… A także starą lipę, na którą wspinano się czasem po siedmiu i ośmiu „spiskowców” kuzynów, dzieci z sąsiedztwa, znajomych, wciągając ją, małą, na górę, bo miała za słabe ramionka, a krótkie nóżki, by wejść sama – i chłodne, chrupkie liście kapusty, składane na owej lipie między konarami, aby w nich przechować marchew, agrest, wiśnie. Latem 1883 roku Maria napisała list ze Zwoli do swojej przyjaciółki Kazimiery Przyborowskiej: W 1883 roku latem byłam kilka dni w Zwoli, zastałam tam Kotarbińskiego, który był tak ucieszony, tyle nam deklarował, śpiewał, rwał agrest, żartował, że gdy wyjeżdżał, zrobiliśmy wianek z wiciny, rumianku, gwoździków itp. I rzuciliśmy mu na bryczkę, wołając: Wiwat pan Kotarbiński! Wsadził ten wianek na głowę i zabrał do Warszawy. W Zwoli jest niesłychanie wesoło, masa osób i jak mówimy zawsze panuje tam swoboda, równość i niepodległość, o jakiej nie możesz mieć wyobrażenia. Ostatni raz odwiedziła Maria Zwolę w 1885 r. Przyjechała na zaproszenie wujka Władysława Boguskiego i przyjęła obowiązki guwernantki jego dzieci. Zachował się wiersz Marii, w którym sławi ona piękno okolicy Zwoli:
    „Rok Pański 1885”
    Pan Boguski dziedzic Zwoli powstaniec
    Styczniowy…(1863)(!)
    a w czasie którego odniósł wielkie zwycięstwo
    Za co dowódca Czachowski nadał mu
    Podwójne szlachectwo…
    Dziedzic Boguski osiadła się we dworze
    By mieć wszystkiego dostatkiem na
    gumnie i w komorze
    Pan wielki, łaskawy.
    Przybył do kuzynki z dalekiej Warszawy.
    – Kuzynko moja – droga waćpani
    Marylka Twoja – zostanie na zawsze z nami
    I przyjechała do włości wujka Pana Boguskiego
    Zgodziwszy się być guwernantką mości
    dobrego Pana i dzieci jego
    Mając pod opieką wychowanie dzieci:
    Witka, Władka i Bronkę.
    Zdobiąc na dworze nie wielką ochronkę.
    Chodziłam z nimi po łąkach, polach i dolinach
    Przypominając sobie moje dziecinne
    chwile…
    Nazbieraliśmy prześliczne polne kwiaty.
    By przyozdobić nimi dworskie komnaty.
    Piękna okolica, wieś biedna Zwola i choć
    lud tu ubogi,
    Ale miała piękne i rozległe drogi.
    Jedna z nich wiodła do Checheł, Czarnolasu
    a druga do Borkowic, przez wygon Rafalikowa
    aż do samego miasteczka Gniewoszowa.
    Wokół chat wieśniaczych rozległych po bokach
    Strumyk piękny, złocisty a zdroje
    płyną daleko przez błonie…
    A w Grzywaczu na dworskim młynku.
    Miele się żytko złociste. Daj Boże
    pomieścić zasoby dworzan i chłopów w komorze.
    Pan dziedzic Boguski ze szlacheckich stanów.
    Urządził raz przyjęcie dla sąsiednich panów.
    Bawili się na dworze Przezdzieccy, Zawadzcy,
    Homiczcy i Lipscy
    a także magnaci z dalekiej stolicy.
    Bawiono się hucznie na dożynkach Pana
    powstała panika gore, gore, gore –
    palą się budynki miłościwego Pana.
    Rozbawieni panowie i służba dworska –
    przestraszeni rozbiegli się po Zwoli
    A budynki z pałacem palą się powoli.
    Zbiegli się ludziska ze wsi co było wszystkiego
    Aby ratować dobra Pana Boguskiego.
    Bo Pan dziedzic był dobry i nie szczędził grosza.
    Każdego kogo mógł – obdarzał ze trosza.
    Zrozpaczony dziedzic powiedział do Maryli
    – Koniec moich włości.
    Udaj się do Warszawy
    A ucz się dla dobra ludzkości.
    Zrozpaczona guwernantka z takiej wymiany
    Żegna swe kochane dzieciaki oraz Pana
    I wraca powozem do Warszawy…
    Na pamiątkę drogim dzieciom państwa Boguckich
    Maria Skłodowska

  • Maria Jakubina Komornicka – pisarka, poetka

    rodziła się 25 lipca 1876 r. w Grabowie koło Warki, była córką ziemiańskiego małżeństwa Augustyna i Anny Dunin-Wąsowicz.

    Początkowo kształciła się w rodzinnym domu, a od 1889 r. uczestniczyła w tajnych kompletach w Warszawie. W 1894 r. wyjechała na studia do Cambridge w Anglii, jednak już w lutym 1895 r. powróciła do Warszawy.

    W 1896 r. wyszła za mąż za Jana Lemańskiego – poetę, bajkopisarza i satyryka, z którym przez dwa lata podróżowała po Włoszech, Austrii i Francji.
    Zbyt duża różnica charakterów, poglądów i upodobań była przyczyną rozluźnienia się węzła małżeńskiego. Chorobliwa zazdrość Jana Lemańskiego o żonę spowodowała dramatyczny czyn, jakiego dokonał w 1898 r. Na krakowskich Plantach ranił z pistoletu swą żonę i jej kuzyna, a potem usiłował popełnić samobójstwo. Czyn ten stał się powodem separacji małżeństwa w 1900 r. i początkiem choroby psychicznej Marii.

    W latach 1903-1904 podróżowała po Niemczech, Belgii i Francji, gdzie w Paryżu (1904 r.) uległa przejściowemu atakowi choroby psychicznej i przebywała w sanatorium w Arcueil pod Paryżem. Latem 1905 r. powróciła do Grabowa, dwa lata później, ze względu na poważny nawrót choroby, rozpoczęła ośmioletnią kurację w zakładach psychiatrycznych.

    Od 1914 do 1945 r. mieszkała u swego brata w Grabowie, zaś później w zakładzie leczniczym w Izabelinie pod Warszawą. Mimo choroby prowadziła dziennik, w którym zapisywała swe rozważania o współczesnych pisarzach i ich twórczości, dużo czytała i pisała własne utwory. Z chwilą nasilenia się choroby zaczęła się uważać za mężczyznę i podawała się za Piotra Odmieńca Własta.

    Życie Marii Jakubiny Komornickiej vel Piotra Odmieńca Własta stanowiło splot sukcesów i porażek, zwycięstw i tragedii. Sielankowe na pozór dzieciństwo i staranna edukacja domowa zostały uzupełnione pobytem w Cambridge. Zadebiutowała w szesnastym roku życia opowiadaniem Z życia nędzarza Staruszka, zamieszczonym w „Gazecie Warszawskiej”. Była powszechnie podziwiana nie tylko w warszawskich salonach literackich, ale i Paryża, za kobiecy wdzięk i inteligencję. Pisała wiersze, dramaty i eseje, np. tom opowiadań Szkice (1894 r.), dramat Powrót ideałów (1895 r.), utwory prozaiczne Przejściowi i Dlaczego? (1895 r.). W 1900 r. wydała Baśnie i psalmodie, w 1903 r. Biesy. W wielu czasopismach zamieszczała swe wiersze i utwory prozaiczne, dramaty, tłumaczenia i recenzje, aforyzmy i komentarze. Do dziś jej twórczość nie została zebrana, opracowana i wydana w komplecie.

    Komornicka nie należała do klasycznych feministek. Nie walczyła o pozorną emancypację kobiet, acz z ogromnym oburzeniem przekazywała swe spostrzeżenia z Anglii, gdzie pokazanie się samotnej kobiety wieczorem na ulicy groziło … aresztowaniem, a do głównej nawy kościoła nie można było wejść kobiecie, jeśli … nie była w towarzystwie mężczyzny. Podczas nawrotu choroby w 1907 r. Komornicka spaliła swe suknie i domagała się stroju męskiego. W listach do domu zaczęła się podpisywać Piotr Odmieniec Włast.

    Maria Jakubina Komornicka zmarła 8 marca 1949 r. w Izabelinie pod Warszawą, pochowana została na cmentarzu w Laskach, grób nieoznaczony.

  • Maria Komornicka

    Maria Komornicka urodziła się 25 lipca 1876 roku w Grabowie nad Pilicą, tam też spędziła dzieciństwo i młodość. W 1892 roku w wieku szesnastu lat zadebiutowała w „Gazecie Warszawskiej”, a dwa lata później wydała tomik opowiadań: Szkice. We wrześniu 1894 wyjechała na studia do Cambridge, ale po pół roku powróciła do kraju, a negatywne wspomnienia opisała w cyklu artykułów zatytułowanych Raj młodzieży. W tym czasie zaprzyjaźniła się w Warszawie z Wacławem Nałkowskim i Cezarym Jellentą – przywódcami antyfilisterskiego ruchu umysłowego. Spotkanie tej trójki (tzw. „grupy Laokoona”) zaowocowało wydaniem w 1895 roku zbiorowej książki pt. Forpoczta.23 czerwca 1898 r. Komornicka wzięła ślub z poetą Janem Lemańskim ale po dwóch latach nieudane małżeństwo zostało zakończone separacją. W 1900 roku wydała tomik Baśnie, Psalmodie, a w roku następnym rozpoczęła współpracę z „Chimerą”. Ogłaszała tam poezję, prozę, tłumaczenia oraz pod pseudonimem Włast, recenzje. W 1902 roku napisała Biesy zaczynające się od proroczych słów: „Było to za czasów mej manii samoprześladowczej”. W roku 1907, w wieku 31 lat, Maria Komornicka spaliła kobiece suknie, uznała się za mężczyznę i kazała nazywać Piotrem Odmieńcem Włastem. Po I wojnie światowej żyła na marginesie rodziny, głównie w rodzinnym Grabowie. Powstał tam gruby, rękopiśmienny tom wierszy: Xięga poezji idyllicznej.Komornicka była uzdolnioną poetką Młodej Polski. W wieku zaledwie siedemnastu lat napisała jeden z najważniejszych manifestów programowych epoki, wywoływała powszechne zainteresowanie, jednak odmienność poetki usunęła ją poza nawias życia społecznego, doprowadziła Komornicką, do totalnego wyobcowania. Mieszkała w pokoiku na pierwszym piętrze, w części domu dobudowanej do starego grabowskiego dworu. Utrzymywała kontakt listowny z mieszkającą kilka kilometrów od Grabowa matką.Zmarła 8 marca 1949 roku w domu starców w Izabelinie. Za skromnym konduktem żałobnym szły tylko dwie zakonnice oraz siostra Marii – Aniela. Po poetce pozostały trzy niewielkie książki (w tym jedna zbiorowa), rozproszone po czasopismach wiersze, opowiadania, dramaty, teksty krytyczne oraz zeszyt wierszy, który nazwała Xięgą poezji idyllicznej.

  • Marta Paulat

    Marta Paulat (ur. 1977) – polska malarka, graficzka. Studiowała na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Dyplom uzyskała w pracowni profesora Jarosława Modzelewskiego.

  • Mikołaj Kaczorowski

    Pradziadek papieża Jana Pawła II – urodził się w mieszczańskiej (rzemieślniczej) rodzinie w 1796 lub 1797 roku w Magnuszewie jako syn Jana Kaczorowskiego (1741-1827) i Ewy Adamkiewicz (1760-1830). Był dwukrotnie żonaty. Z pierwszego małżeństwa z Franciszką Kurzawą (ślub w 1826 roku w Maciejowicach) miał czworo dzieci, a z drugiego z Urszulą Malinowską – siedmioro. Feliks Paweł – dziadek papieża był czwartym dzieckiem w tym małżeństwie. Mikołaj przez wiele lat był osobistym stangretem hrabiów Zamojskich w Klemensowie, a po przejściu na emeryturę jako tzw gracjalista dorabiał do skromnej emerytury będąc gajowym, a następnie szynkarzem i karbowym. W aktach chrztów kolejnych dzieci widnieje standardowe stwierdzenie, że stawający (ojciec) i świadkowie pisać nie umieją, a tymczasem w archiwum Ordynacji Zamojskiej w Lublinie znajdują się raporty pisane przez Mikołaja świadczące, że był człowiekiem wykształconym. Zmarł w 1872 r w Warszawie, mieszkając wówczas u swego brata Tomasza.

  • Natalia Boryczka

    Urodziła się 25 lipca 1907 roku w Nowej Wsi. Jej matka posiadała warsztat tkacki i wykonywała kilimy i szmaciaki dla własnych potrzeb. Natalia Boryczka mając zaledwie 11 lat pomagała już matce, Zleconą przez matkę pracę wykonywała bardzo dobrze, z czego jej mama była zadowolona, bo widziała w niej rodzący się talent w tej dziedzinie sztuki. Praca przy warsztacie tkackim nie sprawiała Natalii żadnych trudności, wręcz przeciwnie z dnia na dzień stawała się dla niej większą przyjemnością.

    Z biegiem czasu miała ona coraz więcej zamówień na swoje piękne tkaniny. Tkała dla grup harcerek z Warszawy fartuchy i wykonywała piękne krawaty (krajki). Dla Domu Książki wykonywała serwetki i bieżniki. Tkała oprócz kilimów jednokolorowe prześcieradła. Za swój trud artystyczny otrzymała liczne dyplomy i wyróżnienia. Przyjeżdżali do niej etnografowie i dyrektorzy muzeów, podziwiając jej warsztat pracy bardzo skromny, ale jak bardzo twórczy. Z jej rąk wychodziły wspaniałe prace, które znajdują się w muzeach regionalnych, jak również u mieszkańców Ziemi Kozienickiej. Natalia Boryczka całe swoje życie poświęciła tkactwu. Praca przy warsztacie była dla niej satysfakcją, przyjemnością i radością.

  • Paweł Klimczuk

    Urodził się w ubogiej rodzinie rolniczej 26 października 1881 roku w Hatowicach k. Sokala (dawne woj. lwowskie).

    Od najmłodszych lat los nie rozpieszczał Pawła, przedwcześnie osierocony, już od 6-go roku życia musiał zarabiać na swoje utrzymanie jako chłopiec na posyłki u miejscowego szewca. Miał szczęście, że trafił do dobrych ludzi, zaprzyjaźnił się z ich synem, swoim rówieśnikiem. Korzystając z jego bloku rysunkowego malował, rysował, wykazując przy tym duże zdolności. Zauważył to jeden z bogatszych klientów szewca, który dostrzegł w tych rysunkach talent Pawła.

    Kupił chłopcu przybory szkolne, elementarz, a później interesował się jego postępami w nauce. Postępy w nauce były znakomite, skoro po ukończeniu szkoły podstawowej otrzymał stypendium, co umożliwiło mu naukę w męskim seminarium nauczycielskim.

    W dniu 17 czerwca 1901 roku otrzymał świadectwo dojrzałości oraz patent pozwalający na nauczanie w seminariach nauczycielskich. W 1903 roku w Sokalu uzyskał patent nauczania języka niemieckiego w szkołach z językiem wykładowym polskim i rosyjskim.

    Pierwsze miejsce pracy, to szkoła w Kołomyi, z którą przez 4 lata był związany zobowiązaniem stypendialnym. Następnym etapem pracy nauczycielskiej było Seminarium Nauczycielskie w Cieszynie, gdzie wykładał język polski i historię gospodarczą. Do końca lipca 1914 roku pracował jeszcze w Szkole Wydziałowej i Seminarium Nauczycielskim w Sokalu, gdzie uczył rysunku odręcznego i geometrycznego, kaligrafii i języków. Tu poznał Eufrazynę Jaworską, studentkę konserwatorium lwowskiego, która ukończyła klasę śpiewu i fortepianu, następnie podjęła pracę w rodzinnym Sokalu. W styczniu 1913 roku odbył się ślub Eufrazyny i Pawła.

    W latach 1914-1916 odbywał służbę wojskową, z której na skutek reklamacji został zwolniony 1 maja 1916 roku. W czasie odbywania służby wojskowej, w listopadzie 1914 roku urodził się syn p. Klimczuków – Radomir.

    Po opuszczeniu wojska Paweł Klimczuk został inspektorem szkolnym w Chełmie, w Królestwie Polskim, okupowanym wówczas przez Austriaków. Od 1 stycznia 1917 roku został mianowany na stanowisko inspektora szkolnego w Kozienicach. Tu przyszła na świat córka – Czesława, i drugi syn – Bogusław.

    Muzyczne wykształcenie p. Eufrazyny miało duży wpływ na dzieci, którym starała się wpajać zamiłowanie do muzyki, co później zaowocowało w muzycznej karierze syna Bogusława. Starszy brat Bogusława studiował prawo na Uniwersytecie Warszawskim. W czasie II wojny światowej, mając 25 lat został wywieziony do obozu w Starobielsku, później do Katynia, gdzie został bestialsko zamordowany. Córka p. Klimczuków – Czesława Jakimow mieszka w Kozienicach do dziś.

    W latach 1919-1932 P. Klimczuk sprawując urząd inspektora szkolnego, brał czynny udział w komisji egzaminacyjnej w Radomiu, która przyznawała tytuły nauczyciela powszechnych szkół publicznych. W gestii tej komisji znajdowały się m.in. Kozienice. Jako inspektor szkolny przepracował 17 lat (1917-1934). Za jego kadencji wybudowano dwie szkoły w Kozienicach i jedną w Jedlni. Urządzono też wiele pomniejszych szkół na terenie powiatu. Wspólnie z Teodorem Pakosińskim i księdzem Ptaszyńskim, doprowadzili do powstania koedukacyjnego gimnazjum miasta Kozienic, które przetrwało do II wojny. Paweł Klimczuk miał także zasługi w powstaniu szkoły spółdzielczo-handlowej. Po wojnie przez kilka lat pracował w liceum pedagogicznym.

    Podobnie jak w Kozienicach, poprzednio w Cieszynie i Chełmie współorganizował szkolnictwo od podstaw. Wspomnienia z tego okresu zamieścił w pamiętniku „Mój siew”, który zgłosił do konkursu organizowanego przez Akademię Umiejętności, praca ta została nagrodzona i zakupiona przez archiwum Akademii.

    Opracował i wydał książkę p.t. „Nasz powiat”, do której sam wykonał ilustracje. Pisał wiersze, skecze, reżyserował amatorskie rewie, przedstawiane w kozienickiej Resursie Obywatelskiej.
    Do dnia dzisiejszego, starsze pokolenia pamięta kolędę okupacyjną, śpiewaną w kościele kozienickim. Słowa tej kolędy napisał Paweł Klimczuk. Kolędę rozsławił swą muzyką i wykonaniem syn p. Pawła – Bogusław.

    W swej wszechstronnej działalności Paweł Klimczuk miał na koncie: napisanie baletu „Krak” dla Centralnego Zespołu Pieśni i Tańca Wojska Polskiego, artykuły o tematyce historycznej publikowane w „Głosie Nauczycielskim” i „Kwartalniku Radomskim”.

    Będąc już na emeryturze, pracował jeszcze w Gimnazjum Kupieckim i jednorocznej szkole przysposobienia kupieckiego 1-go stopnia.

    Odchodząc na emeryturę, napisał list otwarty, w którym żegnał się z koleżankami i kolegami – nauczycielami z którymi pracował długie lata.

    List ten został odczytany podczas Jego pogrzebu. Zmarł w Kozienicach 16 września 1961 roku, w dzień 1-go Zjazdu absolwentów Liceum Ogólnokształcącego, którego był współzałożycielem. Pamięć o Pawle Klimczuku została uwieczniona w murowaniem tablicy w sali konferencyjnej domu Związku Nauczycielskiego przy ul. Mickiewicza, poświęconej Jego pamięci.

  • Piotr Skrok

    Piotr Skrok (ur. 1985) – siatkarz grający na pozycji rozgrywającego, zawodnik m.in. Jadaru Radom, syn Jacka Skroka.

  • ppłk Władysław Molenda, ps „Grab”

    ur. 22.09.1902 r. w Zawadzie Starej; partyzant, aktywny działacz w rodzimej wsi, przewodniczący organizacji młodzieżowej „Siew”, prowadził sklep spółdzielni spożywców. Brał udział w walkach niepodległościowych – ochotnik WP (czerwiec 1920 r.). Kolejarz – przez wiele lat pracował na przygranicznych stacjach PKP. Magister nauk ekonomicznych – ukończył kursy Wolnej Wszechnicy Polskiej. Podporucznik rezerwy – ukończył kursy rezerwistów. Od 1939 r. członek Podziemnej Organizacji Zbrojnej (potem Związku Walki Zbrojnej). Zastępca Komendanta Obwodu BCH do spraw wyszkolenia bojowego. Od marcowego spotkania w 1943 r. z Komendantem Głównym BCHFranciszkiem Kamińskim, orędownik uaktywnienia walki z okupantem niemieckim, inicjator scalenia wojskowego oddziałów BCH i AK. Od maja 1944 r. zastępca komendanta obwodu AK, dowódca batalionu w ramach akcji „Burza”. Uczestnik walk partyzanckich, m.in.: w Policznie, Grzywaczu, Molendach, pod Krasną i Zakrzowem. Organizator pomocy zbiegłym jeńcom radzieckim, żołnierzom włoskim – dezerterom z wojska niemieckiego. Po wkroczeniu Armii Radzieckiej ujawnił się, podejmując obronę podkomendnych prześladowanych przez kozienicki UB połączony z radziecką NKWD; w nocy z 5 na 6.05. 1945r. ponad 30-osobowy oddział „Graba” uwolnił ok. 100 więźniów z kozienickiego aresztu, jednak bez tych, których uwolnienie było celem przeprowadzonej akcji. W czerwcu 1945r., podpisał umowę z władzami powiatowymi i wojewódzkimi, jaką zrealizowano: zobowiązał się zaprzestać działalność zbrojną i wyjazd na ziemie zachodnie w zamian za obietnicę zwolnienia wszystkich swoich byłych partyzantów BCH i AK. Ponownie szykanowany po wstąpieniu do PSL. Doprowadził do przedterminowego zwolnienia go z obozu pracy w kopalni miedzi (oskarżenie spreparowane), następnie do sądowego zakazu kolportażu książki, fałszującej jego działalność po 1945 r. Dokumentalista walk konspiracyjnych na terenie powiatu kozienickiego i akcji pacyfikacyjnej. Wydał „Piekło w raju” (Radom 1992, s. 36) oparty za zebranych relacjach opis wydarzeń w Garbatce dotyczących 12.07.1942 r. Publikacja, zgodnie z intencją 90-letniego autora, ukazała się w 50. rocznicę pacyfikacji Garbatki. Zmarł w 1992r. Tablicę – epitafium dla „Graba”- z ponad tysiącletniego czarnego dębu wyłowionego z rzeki Bug wykonał Mirosław Dziedzicki. Wielokrotnie wspomina o nim Józef Abramczyk „Tomasz” w książce „Partyzanci z Kozienickiej Puszczy Wspomnienia dowódcy oddziału partyzanckiego BCH” (wydanie drugie poprawione i uzupełnione, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, 1975). Ppłk Władysław Molenda „Grab” jest Honorowym Obywatelem Garbatki i patronem jednej z ulic w Garbatce.

  • Rafał Kołsut

    Rafał Kołsut (ur. 1990) – polski aktor dubbingowy i telewizyjny. Mieszka w Radomiu. Studiuje teatrologię oraz filmoznawstwo i wiedzę o nowych mediach na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.

  • Rafał Wolski

    Rafał Wolski (ur. 1992) –polski piłkarz występujący na pozycji ofensywnego lub bocznego pomocnika w Fiorentinie. Urodzony w kozienicach. w barwach Legii Warszawa zadebiutował 1 marca 2011 roku w zremisowanym 1:1 meczu Pucharu Polski przeciwko Ruchowi Chorzów. Pierwszą bramkę dla Legii strzelił w spotkaniu Pucharu Polski z Rozwojem II Katowice. 23 października 2011 roku zdobył premierowego gola w T-Mobile Ekstraklasie w meczu z Widzewem Łódź, wygranym przez stołeczną drużynę 2:0. Rafał Wolski został wybrany do szerokiego składu reprezentacji Polski na Mistrzostwa Europy 2012, ogłoszonego 2 maja tego roku przez selekcjonera Franciszka Smudę

  • Ryszard Szurkowski

    Urodził się 12 stycznia 1946 r. w Świebodowie k. Milcza na Dolnym Śląsku – najwybitniejszy kolarz szosowy, mistrz Wyścigów Pokoju, olimpijczyk, Laureat Nagrody Fair Play przyznawanej prze UNESCO, mistrz Świata amatorów. Dwukrotnie wygrał plebiscyt „Przeglądu Sportowego” na najlepszego sportowca Polski w 1971 i 1973 r., w latach 1984-88 z powodzeniem pełnił funkcję trenera kadry narodowej kolarzy szosowych. Po zakończeniu kariery zawodowej i trenerskiej został działaczem i menedżerem sportowym. Posłem na Sejm Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (1985-1989). W 1998 roku Ryszard Szurkowski został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. W latach 2010-2011 był Prezesem Polskiego Związku Kolarskiego. Początki sportowej kariery Ryszarda Szurkowskiego łączą się z Garbatką gdzie mieszkał w 1966 r. przez pół roku skoszarowany jako żołnierz jednostki z Tarnowskich Gór w wagonach kolejowych blisko torów przy Stacji Garbatka (zajmował się budową i naprawą trakcji PKP). Podczas pobytu w Garbatce przejechał około 10 000 km. Na rowerze odwiedził Puławy, Kazimierz Dolny, Dęblin, Czarnolas. Wyjeżdżał na wyścigi odbywające się na Kielecczyźnie. Dobrze zapamiętał sobie trasę Warszawa – Tarnobrzeg, przebiegającą przez Garbatkę i ulicę Jana Kochanowskiego, trasę Garbatka-Warka i Garbatka-Radom. Najsłynniejszy kolarz sam przyznaje, że gdyby nie Garbatka to nie wiadomo jak potoczyłby się jego przyszłe losy i czy wiązałby się z kolarstwem. Ryszard Szurkowski nawiązał w naszej Gminie przyjaźnie i znajomości z wieloma mieszkańcami Gminy Garbatka-Letnisko, które przetrwały do dziś. 26 maja 2011 roku na sesji Rady Gminy Garbatka-Letnisko VI kadencji przyznano kolarzowi tytuł Honorowego Obywatela Gminy Garbatka-Letnisko.

  • Sędziwoj „Głowacz” Leżeński

    Sędziwoj „Głowacz” Leżeński (ur. około 1420, zm. 3 października 1466 w Toruniu) – rycerz księcia Witolda, uczestnik wielu bitew, założyciel Głowaczowa. Sędziwoj „Głowacz” Leżeński piastował urząd chorążego sandomierskiego. W późniejszym czasie był m.in: starostą lubelskim (1457), podkomorzym sandomierskim (1458), starostą inowłodzkim.W 1458 roku otrzymał w zastaw Lubochnię. Został wojewodą sieradzkim (1461).

    Sędziwoj był rycerzem Wielkiego Księcia Litewskiego Witolda Kiejstutowicza. Posiadał znaczną ilość ziem i wsi. Walczył z Krzyżakami, a w 1454 roku popadł w niewolę podczas bitwy pod Chojnicami. W 1445 roku, za zezwoleniem księcia mazowieckiego Bolesława, założył miasto Głowaczów, na prawie chełmińskim. W roku 1466 został wysłany przez króla Kazimierza IV na synod do Łęczycy z żądaniem posiłków na wojnę pruską. Zmarł w tym samym roku na zarazę przebywając w Toruniu podczas rokowań pokojowych z Krzyżakami. Z żoną Anną Gólczewską herbu Prawdzic miał sześcioro dzieci: Hieronima, Abrahama, Sędziwoja, Mikołaja, Annę oraz Zofię

  • Sieciech

    Możnowładca małopolski z rodu Starżów-Toporczyków. Żył na przełomie XI/XII w. Palatyn Władysława Hermana w latach 1080-1100. Kontrowersyjna postać okresu średniowiecza Polski. Sieciech jest drugim (poza Masławem) udokumentowanym możnym spoza kręgów dynastycznych, który swoimi działaniami dążył do jawnego przejęcia władzy w Polsce. Wywierał przemożny wpływ na panującego, faktycznie rządząc państwem. Występował na czele wojsk książęcych przeciw synom Władysława II. Ok. 1100 pobity przez połączone siły Zbigniewa i Bolesława III Krzywoustego, wypędzony z kraju. Prawdopodobnie powrócił i został oślepiony. Za sprawą palatyna Sieciecha wybito pierwsze w Polsce monety prywatne – prawdopodobnie w Sieciechowie oraz w drugiej mennicy koło Krakowa, w okresie lat 1090–1100. Znane są dwa typy monet palatyna (choć dawniej wyliczano ich więcej, niesłusznie zaliczając w poczet jego działalności menniczej monety obce). Oba noszą w polu awersu znak wojewody i legendę otokową ZETECH (Sieciech), która jest zapewne drugim najstarszym zabytkiem piśmiennictwa polskiego (a pierwszym imieniem oddanym po polsku). Największy zbiór denarów Sieciecha (122 sztuki ze 150 znanych w ogóle) pochodzący z odkrytego w 1935 skarbu ze Słuszkowa znajduje się w Muzeum Okręgowym Ziemi Kaliskiej w Kaliszu.

  • Stanisław Dela

    Urodził się 11 grudnia 1906 roku w Sosnowcu. Przed wybuchem wojny przybył do Gniewoszowa gdzie miesza do chwili obecnej. Od 1937 roku maluje obrazy. Tematyka jego prac obraca się w kręgu kilku zasadniczych tematów. Wiodące i najbardziej ekspresywne są motywy okupacyjne i wojenne. Świadczy to o jego przeżyciach, spojrzeniu na świat, o jego wrażliwości.

    Wykonał cały cykl obrazów ukazujących martyrologię i cierpienia ludności polskiej i żydowskiej. Egzekucje, pacyfikacje, sceny z obozów koncentracyjnych pokazane zostały bardzo naturalistycznie. Stanisław Drela trafnie wyczuwa dynamizm ukazywanych sytuacji. Tworzy też prace batalistyczne np. „Lenino”, „Zdobycie Berlina”. Inną grupę prac Deli stanowią obrazy o tematyce obyczajowej np. „Pożegnanie Ziemi”, „Podział skarbowy””, czy też „Podsłuchanie”. Zaskakują prawdziwością i trafnością obserwacji psychologicznej, głębią przedstawienia.

    W swojej twórczości plastycznej S. Dela operuje często symbolizmem, który można zauważyć w pracach takich jak: „Starzec”, „Socjalizm”, „Autoportret”, „Wieczność”. Prócz tematyki świeckiej w twórczości S. Deli znajdujemy obrazy o tematyce religijnej.

    Najciekawsze z nich to przedstawiające postać Chrystusa. Treść większości obrazów uzupełniona jest tekstem lub wierszem, który jest kontynuacją myśli i odczuć autora zawartych w obrazie plastycznym. W analizie twórczości S. Deli, Adam Żeleziński doszukuje się naiwnego realizmu, ale dodaje, że jest to realizm przefiltrowany już przez jaźń autora i wzbogacony o jego indywidualne widzenie świata i jego wrażliwość.

    Stanisława Delę odkryła instruktorka do spraw plastyki WDK Stanisława Wojda, gdy w Urzędzie Gminy w Gniewoszowie prezentowali swoje prace kozieniccy twórcy w ramach tzw. Krajobrazów Kultury Miast i Gmin Ziemi Radomskiej w 1976 roku.

    Prace Deli na tej wystawie prezentowały wysoki poziom artystyczny i dokumentalny, dlatego też postanowiono dla niego zorganizować wystawę indywidualną w WDK w marcu 1979 roku. W październiku 1979 roku w Muzeum Okręgowy w Radomiu otwarto wystawę malarstwa prymitywnego S. Deli. Muzeum zakupiło kolekcję 54 obrazów.

    W tym samym roku odbyła się wystawa w ramach I Wojewódzkiego Przeglądu Plastyki Amatorskiej, na którą przybyli członkowie komisji kwalifikującej prace na Triennale Plastyki Nieprofesjonalnej we Wrocławiu. Zakwalifikowano kilka prac twórcy. Jego nazwisko stało się słynne w kraju.

    „Sądzę, napisała Teresa Kowalczyńska … , że w najśmielszych swych marzeniach Stanisław Dela nie przypuszczał, że jego prace wyjadą kiedykolwiek z maleńkiego Gniewoszowa, a z czasem i z Polski i będą poza jego granicami wysoko notowane”.

    Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie a szczególnie komisarz działu polskiego „Naivi 77” wybrał prace S. Deli pt. „Pożegnanie Ziemi”, którą wysłano do Zagrzebia i tam była eksponowana obok prac znanych i uznanych twórców nieprofesjonalnych takich jak: Teofil Ociepka, Maria Wnęk, Paweł Wróbel i Katarzyna Gaweł. Ponad 800 obrazów Stanisława Deli znajduje się w muzeach, wiele zakupiły instytucje i osoby prywatne zainteresowane twórcą z Gniewoszowa.

    Na konkursie „Życie i twórczość Jana Kochanowskiego w malarstwie, ceramice i tkaninie dekoracyjnej, w kategorii malarstwa ludowego zajął II nagrodę (pierwszej nie przyznano) za pracę „Czarnolasu czas”.

  • Stanisław Westwalewicz – artysta malarz

    Urodził się w Kozienicach 13 listopada 1906 roku. Stanisław był drugim spośród czworga dzieci Antoniego i Anieli z Olkowskich Westwalewiczów. Rodzice dołożyli wszelkich starań, ażeby rozwijał się w atmosferze ciepła rodzinnego. Mimo, iż w życiu rodziny Westwalewiczów towarzyszył niedostatek, to jednak bardzo dbali oni o rozwój duchowy i intelektualny swoich dzieci. Zwłaszcza matka, osoba o artystycznej duszy, szczególnie uwrażliwiła syna na dostrzeganie rzeczy pięknych, szacunek dla otaczającego świata i piękna przyrody. Jako małe dziecko dużo rysował i malował, nikt nie przypuszczał wtedy, że w przyszłości wyrośnie artysta malarz o nieprzeciętnym talencie. Jako artysta wspominał po latach: „już jako piętnastoletni chłopiec wiedziałem, że będę malarzem”.

    Przedtem jednak musiał, jak inni jego rówieśnicy, ukończyć Szkołę Powszechną w Kozienicach, a potem 5 klas Gimnazjum, które powstało po odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Następnie przeniósł się do Radomia i w tamtejszym Gimnazjum ukończył pozostałe klasy wraz ze zdaniem egzaminu maturalnego.

    Będąc jeszcze gimnazjalistą w Kozienicach został zauważony jako dobrze zapowiadający się artysta przez nauczyciela rysunków Zobczyńskiego. On to zwrócił uwagę na obdarzonego talentem ucznia, udzielał wielu cennych rad i uwag. W uznaniu za dobre postępy artystyczne na koniec roku szkolnego podarował swemu uczniowi książkę o Vlastimilu Hoffmanie. Książkę tę artysta miał do końca swych dni we własnym księgozbiorze i przechowywał jako cenną pamiątkę.

    Nadszedł czas, kiedy każdy młody człowiek ze świadectwem maturalnym w kieszeni musi podjąć życiową decyzję – co robić dalej? Pan Stanisław marzył o studiowaniu malarstwa – w stronę artystycznej uczelni ciągnęła jego dusza i serce.

    Najbliżsi jak mogli odradzali mu tę decyzję, motywując tym, że nie jet to profesja dająca konkretne korzyści materialne.

    Ponieważ był też dobrym matematykiem, postanowił zdawać na wydział architektury Politechniki Warszawskiej rozumując, że i tam uczą rysunku. Zdobywając zawód architekta będzie miał środki na utrzymanie, a potem będzie mógł zająć się malarstwem, które było już jego wielką pasją.

    Jak to w życiu bywa, przewrotny los sprawił, że stało się inaczej. Na wydział architektury nie dostał się, mimo dwukrotnie zdawanych egzaminów. Nie zrażając się tym niepowodzeniem, przeniósł się z Warszawy do Krakowa i w tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych zdawał z powodzeniem egzaminy na wydział malarstwa. Po latach wspominał ze wzruszeniem „Mimo rozmaitych sukcesów, do dziś uważam, że była to najszczęśliwsza chwila w moim życiu”.

    Był rok 1927, ten i następne były latami ciężkiej i wytężonej pracy.

    Był studentem bardzo pilnym i obowiązkowym; świadom, że stoi przed życiową szansą, chciał ją jak najlepiej wykorzystać. Niebawem uznano, że jest jednym z najlepszych rysowników w ASP.
    W czasie studiów otrzymywał liczne nagrody i wyróżnienia.

    Podczas II wojny światowej związany był z armią gen. Andersa. Po ośmioletniej tułaczce wojennej staną na ziemi polskiej w czerwcu 1947 roku. Było to wielkie przeżycie dla artysty, tym bardziej że po raz pierwszy zobaczył swojego pierworodnego syna Antoniego. Do Kozienic już nie wrócił.

    Wraz z rodziną zamieszkał w Pionkach, gdzie w czasie okupacji przeprowadziła się żona.

    Pracę podjął w Liceum Ogólnokształcącym jako nauczyciel rysunków, a także na kursach handlowych, gdzie prowadził zajęcia z reklamy. W 1951 roku, po dwuletnim pobycie w Pionkach, wraz z rodziną przeprowadził się do Pilzna, rodzinnego miasta żony. Ale miejscem, gdzie osiadł na stałe był Tarnów. Tam też napotkał trudności ze znalezieniem stałej posady, kategorycznie odmówiono mu etatu w Liceum Plastycznym („andersowska” przeszłość). Żeby nie popaść w finansową ruinę przez pięć lat uczył matematyki w szkołach podstawowych. Nigdy jednak, mimo tylu przeciwności, nie zaprzestał malowania.

    Przez cały okres od powrotu do kraju brał czynny udział w życiu artystycznym. W 1947 r. został członkiem ZPAP Okręgu Warszawskiego. Tylko do 1951 r. wziął udział w 12 wystawach ZPAP w Radomiu i czterech wystawach ogólnopolskich.

    Prezentował także prace z Bliskiego Wschodu i Włoch. Oprócz tego w dalszym ciągu pracował nad malarstwem monumentalnym m.in. w 1954 r. wykonał polichromię w kościele w Wysokim Kole, a w 1963 r. w kościele w Kozienicach. W 1968 r. jego prace były wystawiane w Galerii Murzyńskiej Uniwersytetu w Alabamie. Wielkie uznanie i splendor przyniosła mu wystawa z okazji 50-lecia pracy twórczej, która odbyła się w 1983 r. w Krakowskim Pałacu Sztuki.

    W latach 90-tych odbyły się dwie ważne wystawy. Stanisław Westwalewicz był twórcą wszechstronnym. Poza malarstwem olejnym zajmował się wspomnianym malarstwem monumentalnym, uprawiał akwarelę, grafikę, projektował witraże i plakaty. Artysta nieraz powtarzał: „Jestem wychowany na sztuce Młodej Polski …którą należy kontynuować”.

    Malarstwo było wielką pasją artysty. Był bardzo przywiązany do swoich obrazów, dlatego niechętnie się z nimi rozstawał. Jego pracownia to olbrzymi magazyn sztuki. Obrazy S. Westwalewicza znajdują się w muzeach Warszawy, Radomia, Kozienic, w wielu innych instytucjach i rękach prywatnych w Polsce i za granicą: Włoszech, Anglii, USA, Argentynie, Hiszpanii, Niemczech i Francji. W 1996 r. Muzeum Regionalne w Kozienicach zorganizowało wystawę 147 prac artysty. Była to pierwsza w Kozienicach prezentacja dzieł Stanisława Westwalewicza.

    Stanisław Westwalewicz zmarł 15 maja 1997 roku, pochowany został na cmentarzu komunalnym w Tarnowie-Krzyżu.

  • Stefan Ślażyński

    Urodził się 6 września 1912 roku we wsi Stanisławice. Z zawodu jest rolnikiem i pracę na roli uważa za swój podstawowy obowiązek. Jednak największą jego pasją jest rzeźbienie. Zawsze z niecierpliwością oczekuje zimy, bo jest wolny od wszelkich prac i może oddać się całkowicie pracy twórczej. Jego Ulubionym tematem są ptaki, jest doskonałym obserwatorem, zna ich warunki życia i zwyczaje. O każdym wystruganym przez siebie ptaszku potrafił opowiedzieć jakąś ciekawą historyjkę, ujęta często w formie wierszyka np. o kukułce:

    Kukułeczko, kochaneczko
    czego tu szukasz
    może wołasz swoje dzieci
    albo gniazdka szukasz.
    Oj, nie szukam ja gniazdeczka,
    Bom ja go nie miała
    Rozproszoną swoją dziatwę
    W cudzych gniazdkach miała.

    Ptaszki S. Ślażyńskiego są bajecznie kolorowe. Do malowania ich używa barw czystych, jaskrawych, zestawionych dość kontrastowo. Stara się przedstawić ptaki możliwie jak najwierniej. W rzeźbieniu bardzo oszczędnie używa dłuta i noża. W drewnie zaznacza tylko kontury postaci ptaków, zarys ich skrzydeł, przez niezbyt głębokie nacięcia nożem. Całość decyduje o oryginalnym charakterystycznym stylu tych ptasich rzeźb.

    Stefan Ślażyński rzeźbi nie tylko ptaki, ale również postacie ludzi. Nie jest to jednak jego główny kierunek zainteresowań, a szkoda. Postacie przedstawia w sposób statyczny. Operuje ciekawą gamą kolorystyczną. Używa barw żywych, czystych podobnie jak przy ptakach zestawia je kontrastowo. Pomimo tego polichromia jest bardzo subtelna. Postacie przypominają dawne rzeźby ludowe stawiane w kapliczkach. Podobieństwo to nie jest jednak zamierzone i świadome, wynika raczej z psychiki twórcy i uwarunkowane jest jego umiejętnościami technicznymi. S. Ślażyński rzeźbi od bardzo dawna, jak sam mówi od dzieciństwa, gdy strugał pasąc krowy na skraju Puszczy Kozienickiej.

    W młodości zerknął się z wielkim rzeźbiarzem Leonem Kudłą ze Świerży Górnych. Zobaczył jego prace, z którymi najbardziej podobały mu się ptaki i zwierzęta leśne. Swoich prac nie pokazał rzeźbiarzowi, stwierdził jednak, że i jego ptaki nie są gorsze od ptaków Leona Kudły.

    Wydawały mu się bardziej kolorowe, żywe. Ptaki rzeźbi latami, dla siebie, rodziny, dla znajomych. Po wielu latach zetknął się z młodszymi twórcami z Kozienic. Zobaczył, co oni rzeźbią. Spróbował i on swoich sił w rzeźbie figuralnej. Najpierw był to „Ptaszek”, później pojawił się „Frasobliwy”.

    Swoje życie i pracę twórczą związał z Puszczą Kozienicką. Od 1979 roku należał do Zrzeszenia Twórców Ludowych. Był laureatem wielu nagród, dyplomów i wyróżnień.

    Mimo częstych kontaktów twórczych z młodymi rzeźbiarzami pozostawał wierny swoim tematom i stylowi, jego rzeźby mówią o codziennym życiu, urokach Puszczy Kozienickiej i wewnętrznych przeżyciach twórcy.

  • Stefan Sobieszek

    Urodził się w Gniewoszowie 7 września 1904 roku; średnią szkołę skończył w Radomiu 1923 roku i w tym roku rozpoczął studia lekarskie w Warszawie. Po skończeniu Wydziału Lekarskiego w początkach 1931 roku odbył roczną służbę wojskową w Szkole Podchorążych (Sanitariuszy Rezerwy) w Warszawie i Centrum Wyszkolenia Oficerów Lotnictwa w Dęblinie. Po odbyciu służby wojskowej rozpoczął jednoroczną praktykę lekarską w szpitalach warszawskich. Następnie przez trzy lata pracował jako asystent oddziału chirurgicznego w szpitalu w Kutnie. W 1936 roku rozpoczął w lipcu samodzielną pracę jako chirurg i dyrektor szpitala w Sarnach. W sierpniu 1939 roku został powołany do wojska. Uczestniczył w kampanii wrześniowej w stopniu lekarza, porucznika rezerwy. Po rozbiciu Armii Polskiej powrócił w lubelskie i pracował jako chirurg i dyrektor szpitalu powiatu lubelskiego.

    Pod koniec 1945 roku w szpitalu w Kozienicach podjął pracę dr med. Stefan Sobieszek jako ordynator, a następnie dyrektor szpitala. Wraz z pielęgniarkami podjął się trudu organizacji szpitala, w którym wówczas istniały trzy oddziały – chirurgiczny, wewnętrzny i zakaźny.

    Zmarł w Kozienicach 8 grudnia 1985 roku.

    14 kwietnia 1988 r. w szpitalu odsłonięto tablicę poświęconą pamięci dr Stefana Sobieszka, odsłonięcia tablicy dokonała żona doktora – Zofia.

  • Wacław Chodkowski

    Wacław Chodkowski (1878-1953) – polski malarz, urodzony w Kozienicach. Ożeniony z Heleną z Przybytkowskich mieszkał w Warszawie na Saskiej Kępie w domu przy ul Walecznych 39. W 1900 r. ukończył w Warszawie Szkołę Rysunkową, gdzie kształcił się pod kierunkiem Wojciecha Gersona, Adama Badowskiego i Jana Kazimierza Kauzika. Zajmował pracownię w Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych, którego był członkiem rzeczywistym. Wystawiał tam po raz pierwszy w 1914 r. Portret dziewczynki, następnie w 1916 r. Portret chłopczyka i w 1935 r. Owoce. W czasie II wojny światowej, zarówno pracownia, jak i większość prac artysty uległa zniszczeniu. W 1945 r. Chodkowskiego przyjęto do Związku Polskich Artystów Plastyków na podstawie prac malarskich: Pole wilanowskie, Wisła po burzy, Dziewczyna w rogatywce. W 1949 r. wystawił w Bydgoszczy obraz Praca przy piecu hutniczym; w 1951 r. w Warszawie: Stare Miasto odbudowane.

  • Wasowski Jerzy Ryszard

    Wasowski Jerzy Ryszard – kompozytor, aktor, reżyser, ur. 31 maja 1913 r. w Warszawie. Ukończył Wydział Elektromechaniki na Politechnice Warszawskiej. W roku 1938, po ukończeniu studiów podejmuje praktykę w Polskim Radiu, pracując kolejno w działach: amplifikatorni, nagrań i transmisji. We wrześniu 1939 roku uruchomił uszkodzony nadajnik radiowy Warszawy II. W czasie okupacji przebywa w majątku pp. Zamoyskich w Trzebieniu, gdzie jako guwerner uczył dzieci muzyki oraz prowadził wraz z gospodarzami domu tajne nauczanie w szkole średniej – z matematyki, fizyki i chemii. doprowadzając kilka osób do matury. Po wojnie, poza pracą w radiu (jako spiker i pracownik działów technicznych), zaczął występować jako taper, następnie aktor, a w końcu – kompozytor w Miejskich Teatrach Dramatycznych (1946-1948). W latach 1948-1950 kierował działem reżyserii muzyki i nagrań, a następnie został głównym inżynierem akustycznym PR (opracowywał skrypt zasad reżyserii dźwięku dla mikserów). W latach 1950-1954 był zastępcą szefa działu emisji. W latach 1954-1973 zajmował się głównie reżyserią radiową. W latach 1954-1973 pracował jako reżyser i starszy redaktor (od 1962) Teatru Humoru i Satyry. Następnie, w latach 1977-1979 był doradcą przewodniczącego Radiokomitetu (Macieja Szczepańskiego) do spraw muzyki rozrywkowej. Równocześnie cały czas pracował jako lektor, aktor i reżyser. W dziedzinie muzyki był samoukiem. Pisał w systemie tonalnym, w różnych fakturach: kameralnych, jazzowych, symfonicznych. Interesował się matematyką (teoria grup) oraz akustyką muzyczną (struktury dźwiękowe). W 1949 wraz z Jeremim Przyborą stworzył radiowy teatrzyk Eterek. W 1958 ci sami dwaj twórcy stworzyli telewizyjny Kabaret Starszych Panów, dla którego Wasowski skomponował dziesiątki popularnych piosenek (np. Nie odchodź, Wesołe jest życie staruszka, Addio pomidory, Bo we mnie jest seks, Kaziu, zakochaj się, Przeklnę cię). Komponował również piosenki estradowe, komedie muzyczne (Stokrotki ogrodnika Barnaby 1965, Gołoledź 1973), musical Machiavelli (1975). W sumie stworzył ok. 700 piosenek, w tym ok. 100 dla dzieci, ok. 150 ilustracji muzycznych do słuchowisk radiowych, widowisk telewizyjnych, filmów animowanych i fabularnych, sztuk teatralnych.

  • Władysław II Jagiełło

    Władysław II Jagiełło (1362-1434) – wielki książę litewski w latach 1377–1381 i 1382–1392, król Polski i najwyższy książę litewski w latach 1386–1434. Syn Olgierda i jego drugiej żony Julianny, córki księcia twerskiego Aleksandra, wnuk Giedymina. Założyciel dynastii Jagiellonów. Poprzez powiązania rodzinne był także potomkiem polskiej dynastii Piastów, fundator pierwszego kościoła i wielokrotny uczestnik polowań w okolicznej puszczy.

  • Władysław Mikos – artysta malarz

    Urodził się 19 listopada 1885 roku w Brzózie. Od najmłodszych lat przejawiał zdolności artystyczne. Już w pierwszych latach szkolnych zauważono u niego zdolności do rysunku. W szkole dworskiej, do której uczęszczał, stworzono mu warunki do rozwijania swojego talentu.

    Kolejnym etapem edukacji była szkoła w Warszawie, dodatkowo, w celu rozwijania swego talentu artystycznego, uczęszczał do wieczorowej szkoły rysunku przy Muzeum Przemysłu i Rolnictwa.
    Następnie przebywał w Charkowie, gdzie ukończył szkołę średnią. Wrócił do Warszawy i podjął naukę w Szkole Sztuk Pięknych Wojciecha Gersona.

    Po dwóch latach udał się na dalsze studia do Krakowa, gdzie wstąpił do Akademii Sztuk Pięknych. Był to okres jego największego rozkwitu. Jego profesorami byli: Teodor Axenowicz, Leon Wyczółkowski i Jacek Malczewski.

    Rok 1915 przyniósł udział w pierwszej wystawie Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie.

    W 1916 roku odniósł pierwszy większy sukces. Za portret Wiesława Reschke i „Dziewczynkę z kaczkami” otrzymał wyróżnienie. Wkrótce tych wyróżnień było więcej.

    Umiłowanym tematem artysty była wieś Ziemi Radomskiej i Kozienickiej – pejzaże, ludzie, pory roku. Lubił malować portrety ludzi starych jak i młode dziewczęta w strojach ludowych oraz dzieci.

    Wieś polska przetrwała w jego dziełach taka, jaką była w czasie jego młodości. Na obrazach widzimy wieś polską na kilka lat przed wybuchem drugiej wojny światowej. W 1934 roku w czasie swojej indywidualnej wystawy w Zachęcie, artysta sprzedał 5 prac, a w maju tego roku jego „Babcia z różańcem” otrzymała wyróżnienie, a nieco później wyróżniono także obraz „Klony”. Okres międzywojenny obfitował w sukcesy artystyczne, które potwierdzały liczne przychylne recenzje i opinie znawców sztuki malarskiej, prasy i wydawnictw fachowych.

    „Przegląd artystyczny” z 1936 roku poświęcił naszemu artyście wiele miejsca w artykule zatytułowanym „Sylwetki naszych plastyków”, który ozdobiono jego portretem i reprodukcją akwareli pt. „Prządka”. Pasmo sukcesów, usłane licznymi medalami, nagrodami i wyróżnieniami, entuzjastycznymi recenzjami, zakupami do zborów państwowych i państwowych w kraju i za granicą przerwała okrutna dla świata naukowego i artystycznego druga wojna światowa. Artysta nie przerwał pracy, prześladowany przez Gestapo musiał się ukrywać. Aresztowany, znalazł się na liście skazanych do obozu koncentracyjnego. Dzięki interwencji przyjaciół i entuzjastów jego talentu, w ostatniej chwili udało się go uwolnić, ale już do końca okupacji spokoju nie znalazł.

    Po wyzwoleniu włączył się od razu w nurt życia artystycznego Radomia. Brał udział i zdobywał nagrody w licznych wystawach ogólnopolskich w Radomiu oraz w Zachęcie warszawskiej, wystawiał na wystawach wojewódzkich w Kielcach. Cieszył się z powstania Polski robotniczej i chłopskiej. Obrazy jego wędrowały na mini wystawy w zakładach pracy. Nadal dominowały w jego twórczości wieś i portret zwykłego człowieka, studium człowieka było mu nadzwyczaj bliskie.

    Przez okres 25-lecia PRL miał kilka wystaw zbiorowych i indywidualnych: w 1947 roku, w 1952 roku i w 1968 roku. Brał udział w wystawie „Wieś wczoraj i dziś” w Kielcach, gdzie otrzymał nagrodę. Obrazy jego kupiło Ministerstwo Kultury i Sztuki, Ministerstwo Rolnictwa, władze wojewódzkie i miejskie. Znajdują się także w muzeach Warszawy, Kielc i Radomia.

    W uznaniu zasług państwo odznaczyło go Złotym Krzyżem Zasługi. Zmarł 3 listopada 1970 roku w Radomiu, w wieku 85 lat, pochowany został w Kozienicach w grobowcu rodzinnym.

  • Wojciech Krzak

    Wojciech Krzak (ur. 1980) – polski muzyk i producent muzyczny. Były członek Kapeli ze Wsi Warszawa, założyciel wraz z Mają Kleszcz projektu IncarNations. Z wykształcenia antropolog kultury.

  • Zygmunt I Stary

    Zygmunt I Stary (1467-1548) – od roku 1506 wielki książę litewski, od 1507 roku król Polski. Przedostatni z dynastii Jagiellonów na tronie polskim. Był przedostatnim z sześciu synów Kazimierza IV Jagiellończyka i Elżbiety Rakuszanki, ojcem m.in. Zygmunta II Augusta. Dwukrotnie żonaty: z Barbarą Zápolyą (1512), a po jej śmierci z Boną z rodu Sforzów (1518). Urodzony w Kozienicach.

  • Zygmunt Młot-Przepałkowski

    Zygmunt Młot-Przepałkowski (1893-1940) – rotmistrz kawalerii, zamordowany w Katyniu, urodzony w Kozienicach. Był synem Stanisława, inżyniera Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej i Marii ze Świętalskich. Szkolne lata spędził w Radomiu. Następnie był słuchaczem Szkoły Technicznej Wawelberga i Rotwanda w Warszawie. Przed wybuchem I wojny światowej podjął w Liège studia politechniczne. Związał się ze Związkiem Strzeleckim i Związkiem Walki Czynnej. Uczestniczył w czasie wakacji 1914 w różnych formach szkolenia wojskowego. Minister Obrony Narodowej decyzją Nr 439/MON z 5 października 2007 awansował go pośmiertnie do stopnia majora[1]. Awans został ogłoszony 9 listopada 2007 w Warszawie, w trakcie uroczystości „Katyń Pamiętamy – Uczcijmy Pamięć Bohaterów”.