Dawno temu, za niepamiętnych czasów, kiedy nie było w Polsce miast, ani wsi Ziemię Kozienicką pokrywała ogromna, nieprzebyta puszcza, pełna magii i czarów. I tylko najstarsi ludzie oraz drzewa, przechowujące pełne cudów wspomnienia, pamiętają legendę o tym, jak ona powstała. Ludzie powiadają, że gdy pewnego dnia Matka Boska szatę swojemu synkowi cerowała kantyczki śpiewając, zawiała tak silny wiatr – hulaka, że igłę i łatkę z nieba upuściła. Igła wnet na Ziemię spadła i w pustą glebę się wbiła. A, że cudowną moc miała, z niej szybko kolejne igły wyrastać zaczęły i tak powstało drzewo iglaste. Niedaleko igły łatka wylądowała, która w liść dębowy się zamieniła. Powiadają także, że któregoś dnia święty Piotr puszczę odwiedził, w której ludzi zabłąkanych zobaczył. I żeby z gęstwiny niepostrzeżenie ich wyprowadzić, paciorki z różańca rzucał na ziemię, które wnet w ścieżki pełne różnobarwnych grzybów i owoców się przemieniały.