Na skraju dzikiej puszczy, tam gdzie smukłe brzozy srebrnymi listkami cudowne melodie wygrywają żyły sobie trzy siostry, a każda z nich piękniejsza od drugiej. Mieszkały w ubogiej chacie na skraju puszczy, wraz ze starym ojcem. Gdy ojciec umarł postanowiły wyruszyć w drogę, by poszukać lepszego życia. Niestety niełatwa to była wędrówka. Na każdym kroku czyhały na nie różne niebezpieczeństwa, lecz siostry szły dalej nieustraszone. Mimo zmęczenia, uparcie podążały przed siebie. Pewnego dnia na niewielkiej polanie dostrzegły drewnianą chatynkę. Z zaciekawieniem zajrzały do środka. Przy stole niedaleko pieca, siedziała staruszka w szarej pelerynie. Gdy tylko ujrzała dziewczęta zaraz się do nich uśmiechnęła i poprosiła o kawałek chleba, gdyż dawno żadnej strawy nie miała w ustach. Najstarsza z sióstr wyciągnęła ostatni kawałek z lnianego tobołka i lewą ręka podała go babowinie. Jak tyko spostrzegły to siostry zaraz złapały ją za rękę. Wtedy staruszka zrzuciła z siebie odzienie. Nagle oczom sióstr ukazała się młoda kobieta, nieziemskiej urody. „Ty” -zwróciła się do najstarszej siostry – „żyć wiecznie będziesz, boś silna i dobra, swego starej kobiecie nie poskąpiłaś”. „Ty” – zwróciła się kolejno do średniej – „za to, że najdłużej się opierałaś w udzieleniu pomocy, siostrę we wszystkich pracach wspierać będziesz. Ale, że w głębi czyste masz serce, odtąd słabszymi będziesz się opiekować. „A ty” – rzekła do najmłodszej, żeś także pomocy mi nie chciała udzielić, odtąd w pocie czoła ludziom pomagać będziesz. Niemniej jednak kochacie się miłością czystą i przez wzgląd na dobroć najstarszej siostry, razem odtąd swój los będziecie dzielić. Po tych słowach czarownica znikła a z nią drewniana chatka. Wtedy siostry w trzy rzeki zamienione zostały. Najstarsza w silną i odważną Wisłę, której wody na wieki w morzu żyć będą. Średnia w delikatną i nieskażoną Pilicę – najdłuższy lewy dopływ Wisły, której czyste wody pozwalają rozkwitać bogatej roślinności. Najmłodsza w pracowitą i sprytną Radomkę, której wody w młynach i tartakach od wieków pracowały.